A co mam mieć na myśli? Przecież według Ultarowej vel Anatowej vel Sirpionsowej - borę leki na głowę, więc: co mam mieć na myśli? Sama sprawdź jej "błyskotliwe mądrości", które zawsze, koniecznie i upierdliwie muszą być na pierwszym miejscu na liście rankingowej. ?
Komentarze (16)
Nie zamierzam czekać na wiatr. I nie lubię go nawet, że nie wspomnę o uwielbianiu.
Przecież to uwielbienie to o wrześniu a nie o wietrze
Dzięki
Dementor Biały - na jedno wychodzi :P
IgaIga dla mnie nie, nad morzem wrzesniowy wiatr zazwyczaj jest ok, później zaczynają się sztormy i pozdziec
Dementor Biały: nie byłam nad morzem, to skąd mam to wiedzieć? ?
Ludzie uwielbiają czytać twoje wiersze.
Miło mi to słyszeć
Niewiarygodnie!
Co masz na myśli?
A co mam mieć na myśli? Przecież według Ultarowej vel Anatowej vel Sirpionsowej - borę leki na głowę, więc: co mam mieć na myśli? Sama sprawdź jej "błyskotliwe mądrości", które zawsze, koniecznie i upierdliwie muszą być na pierwszym miejscu na liście rankingowej. ?
Łukasz Jasiński
*biorę
A to metafora o mnie?
"to i ludzie go uwielbiają
i będą czekać na jego powrót"
Łukasz Jasiński miałam na myśli o wrześniu ale każdy może interpretować jak chce
Łukasz Jasiński Jakoś ja nie czekam?
Dobra, czytam tak:
"Powoli, wrzesień, powoli, odchodzi -
w podziurawionym fraku delikatnie żegna
na pożegnanie magicznym parasolem
w łaty łapki pogoda kapryśna - kaprysi,
noce, mgliste, deszczowe i mgliste -
wieje, porywisty, wieje zawieją wiatr
ludzie wciąż jego uwielbiają
powroty..."
Miłego
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania