Kapsuła czasu – erotyk z przeszłości

Z rękami w kieszeniach spodni, plecami do mnie.

Czekasz. Wyniosła i dumna.

 

Popijając whisky, powoli wstaję z fotela.

Ze szklanką przy ustach patrzę, jak prostuje się

linia twoich pleców. Odchylasz lekko głowę,

wyczekując ataku.

 

Jesteś ty i odbicie w lustrze. Jest was dwie.

 

Odkładając drinka rozpinam koszulę.

Robię to powoli, wiedząc, jak tego nie lubisz.

Widzisz gotowość. Wyczekujesz, aż podejdę.

Staję o milimetry za tobą. Nie dotykam.

 

Czuję zapach twojego ciała. Kropelki potu na karku

mówią, jak bardzo jesteś. Chucham delikatnie na kark.

Liźnięciem przejeżdżam od linii szyi do ucha. Przygryzam.

 

Patrzysz na dół. Nas też jest dwóch.

 

Nie mam czasu na gierki. Nie dzisiaj. Wiedziałaś, że przyjdę.

Po co ten pancerz z dżinsów i całej reszty. Doskonale wiesz,

co lubię. Powoli się odwracasz.

 

Patrząc ci w twarz, naciskam na ramiona.

Usztywniasz się. Dalej grasz. Zwalniam ucisk.

Podnosisz oczy. Są uważne, przezroczyste. Jak kobra

osuwasz się na kolana.

 

Chwytasz za moje pośladki mocno i drapieżnie. Wiem, to

dopiero początek. Masz coś takiego w oczach, że czekam.

Jednak nie wytrzymuję ciśnienia i przybliżam się do twoich ust.

Ani drgniesz. Czas mija powoli. Zdobywasz przewagę.

 

Zwalniasz nacisk paznokci. Na pewno krwawię.

Z kamienną twarzą patrzysz mi w oczy.

- Poproś - słyszę syk żmii - poproś.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania