kara i zbrodnia?.
"Wtorkowego południa dzwoni telefon : - słuchaj to ja KUBA , babcia nam zmarła , jest kiepsko , musimy się wszyscy spotkać pogadać. - Tak Kuba musisz wiedzieć że dołożyłem naszej nieżyjącej babci wiele przykrych chwil nerwów. - Wiesz zamierzam się w ciągu kilku dni udać do stadniny do pracy wolę odizolować swoje życie od waszego. - wiesz co Kuba ona mogła umrzeć ze współczucia bo wmówiłem jej że rośliny widzą i cierpią przez to że nie mogą chodzić , potwierdzono to , a teraz za karę siedzę w pustym lokum bez wyjścia , sam bez snu , za dnia drapie terakotę , a w nocy próbuje sięgnąć sufitu , dostałem dożywocie a jestem nieśmiertelny."
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania