Karabiny i bagnety
Strzelajcie do mnie bez opamiętania
Litość cóż ona znaczyć może
I bagnetami dotykajcie je
Zapominajcie że ludźmi jesteście
Zróbcie to dla mnie
Nim znów pokochać zapragnie
Strzelajcie do mnie bez opamiętania
Litość cóż ona znaczyć może
I bagnetami dotykajcie je
Zapominajcie że ludźmi jesteście
Zróbcie to dla mnie
Nim znów pokochać zapragnie
Komentarze (7)
A gdyby wywalić w obu przypadkach: "do mnie"?
Poza tym w pierwszym wersie na pewno miało być słowo "opętania"?
Nie, opamiętania?
Dobrze prawisz
"I bagnetami dotykajcie je" - je, czyli co? bo z kontekstu nie wynika o co chodzi
serduszko, przypuszczam
Strzelajcie do mnie bez opętania
Litość cóż ona znaczyć może
I bagnetami dotykajcie
Zapominajcie żeście ludźmi
Zróbcie to dla mnie
Nim znów pokochać zapragnę
Tak to widzę, chociaż niektórzy, by powiedzieli, że tak się nie piszę, że teraz trzeba współczesnie, mniej boleśnie, bo to zbyt obleśnie, patetycznie, nieapetycznie, chójeczkowo, tra la la.
Widać rozwój. Czy dobre, czy złe, nie powiem, bo staram się na Twoje teksty patrzeć tylko przez pryzmat poprzednich Twoich tekstów, przez pryzmat tego osobistego już prawie że nurtu, jakiegoś, hmm, neowerteryzmu. No i, są te teksty, z każdym nowym, albo równe poprzednikom, albo lepsze.
słabe
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania