Kariera
Człowiek kroczy po ścieżce kariery,
Ściska w swoich dłoniach los,
Ma nadzieję na coś niezwykłego,
A otrzymuję przykrość za przykrością.
Chłopiec sięgnął po gitarę,
Pisał piękne piosenki,
Zawsze chciał to robić,
Jak Lennon czy McCartney.
O czym pisał? Nikt tego nie wie,
Twórczość jego zamknięta,
W szufladzie, pod telewizorem,
Codziennie coś do niej wkładał.
Grał wielkie koncerty,
Przed poduszkami na swoim łóżku,
Komponował niesamowite solówki,
A nawet ballady, które wyciskały łzy.
Wreszcie nadszedł ten dzień,
Ktoś go zauważył,
Zaproponował pomoc,
Otrzymał szansę na lepsze życie.
Po pięćdziesięciu latach kariery,
Wrócił do swojego pokoju,
Tam gdzie grał pierwsze koncerty,
Zajrzał do malutkiej szuflady,
Czytał, wylewając tony łez.
Zakończył swoje sprawy,
Krzyknął do Boga - jestem gotowy!
Odszedł pozostawiając pomnik,
Bez początku, bez końca
Komentarze (11)
Pozdrawiam.
Jeśli naprawdę masz tyle lat ile masz, nie ogarniam czemu aż tak się ciskasz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania