pokój
przychodzą biorą podglądają podsłuchują
niewyobrażalne
potykam się o przodków
winna mówią ich czerwone mordy
wczoraj przyszli jeden z nich pośliznąć się musiał
zaklął siarczyście
pozrzucał ze mnie wszystko prześcieradła pogniótł
biel zabrudził
marznę dzisiaj
mam wątpliwości czy będę wolna jeszcze
dwadzieścia cztery godziny na dobę film kręcą
kadr za kadrem
przychodzą nocą pod drzwi kopią
stara prawda zakłamanych parszywców
ręka rękę myje
świecą w oczy palą cygara dymem plują
krew mają na dłoniach
kiedy igłą wstrzykują w moje żyły zarazę niszczącą
moje kończyny to księga rozchodów i przychodów amfetaminy
nie do wytrzymania
mamo
jestem w rękach wariata który chce mnie przełamać
może na wpół
nawet do klozetu nie mogę wejść sama
muszę zasłaniać zamykać zasklepiać się w sobie
on sprawił że kurwą jestem
alfonsem został i zabrał tożsamość wszystkie lustra
książki drogie memu sercu i dokument
pozostawił tylko peronowe kryminały
zmanipulowane życie pomieszane uczucia ze zdradą
czarno białe fotografie aktów zdobią czerwone ściany
kalejdoskop penisów i wagin
chce mi się wymiotować chcę słońca i ciepłej kołdry
kawałek nieba lazurowej wolności
dzisiaj zrobiłam to
zabiłam cegłą wydłubaną ze ściany
cicho oddycham by nie obudzić sprawiedliwej śmierci
Komentarze (12)
Przejmujące. Aż zadrżałam :(
Przepraszam za drżenie, ale czasem inaczej nie można.
Pozdrawiam
Ten tekst jest dramatyczny, ale jednocześnie klimatyczny, 5, pozdrawiam :-)
Dziękuję za spojrzenie. Życie to ciągły dramat.
Serdecznie pozdrawiam
Naprawdę dobry tekst ukazujący tragedię życia.
Pozdrawiam :).
Witaj
Dzięki za wniknięcie w treść. Pozdrawiam
Pasja jak zwykle nie kumam do końca przesłania, ale ten tekst można moim zdaniem spokojnie podciągnąć pod politykę. Piszesz "przychodzą biorą podglądają podsłuchują". To przecież u nas sie dzieje codziennie.
Napisałaś "przychodzą nocą pod drzwi kopią stara prawda zakłamanych parszywców ręka rękę myje". To też dobrze pokazuje III RP, przecież służby wchodzą do ludzi o 5/6 rano żeby ich zaskoczyć, zabrac komputery czy Laptopy i aresztować.
Piszesz "krew mają na dłoniach kiedy igłą wstrzykują w moje żyły zarazę niszczącą" Tu także możemy dopatrzeć się polityki. Przecież zarówno politycy jak i kierowane przez nich służby maja krew na rekach. A ich propaganda jest jak zaraza wstrzykiwana do naszych umysłów.
Tak to widzę i jeśli się nie mylę to wyszedł ci całkiem dobry polityczny protestsong . jeśli się mylę to przepraszam za nadinterpretacje tekstu. Pozdrawiam 5
Witaj Ozar
Bardzo wnikliwa analiza i rozpracowanie tekstu na plus. Wszystko się zgadza w twojej interpretacji a nawet w momentach trafione myśli. Dzięki za taki odbiór i ciekawe spostrzeżenia. Kobiety zawsze były na celowniku władzy.
Pozdrawiam
No, no, no...:)
Jak jestem przeciwnikiem tekstów długich, zagadanych, prawie prozatorskich, tak tutaj szacun pełen.
Szarpnęłaś.
Witaj
Tak, minimalizm jest sztuką, bo w krótkim czasie mówi wiele. Ale czasem potrzeba czegoś więcej użyć, aby wyrzucić wszystko co pochowane jest w zakamarkach duszy. Jednym słowem nie da się okiełzać emocji.
Pozdrawiam
Pasjo→Tekst dobrze napisany, z którego można wiele wywnioskować, przy głębszym spojrzeniu.
Jakbyś opisała nie tylko ''obraz'' ale także ''ramę'' w której musi tkwić i ''ścianę'' na której go ktoś powiesił na haku..
Takie dziwne skojarzenie→Pozdrawiam:)→5
Dziękuję za obraz i ramę. Współgrają ze sobą. Bo niekiedy zdarza się, że rama przesłania obraz.
Miłego dnia
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania