Karmiczny głupiec

Byłem tam

Też tam byłeś

Lustra nie odbijają —

one mówią

 

Nie rozmawiasz

Lęk i poczucie winy

Zostajesz sobą

tchórzliwa istoto

 

Sobą?

 

To chichot szklarza

Marność nad marnościami

Tak, tak Cię widzę

Kim jestem, by oceniać?

 

Tym, kim chciałbyś być

 

Nie zapominam

Nie noszę urazy

Jestem silny Twoją słabością

Twoja siła to imaginacja —

nawet nie wiesz, kim jesteś

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania