Karmnikłitw.

Może w wieku lat nastu, czy kilku ledwie,

wyniosłem z domu pająka, zamiast zabić.

Albo przeprowadziłem przez morze staruszkę,

która okazała się kimś zupełnie innym

– jak ten pająk –

i zerka czasem na mnie z rogu pokoju,

czując wdzięczność i zmieszanie.

 

Może wystarczająco już się nadźwigalem,

naznosiłem do domu różnych rupieci,

które chowam skrzętnie pod poduszkę,

żeby uwierały w policzek i nie pozwalały zasnąć.

 

Albo dopiero co się obudziłem.

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (13)

  • Sufjen 15.04.2024

    Skąd ty bierzesz te tytuły? 🤣
    Wiersz bardzo dobry - urzeka mnie tematycznie i w jakiś sposób jest mi bliski.

  • Szalej. 15.04.2024

    Ze łba. Dziękuję :p

  • Sufjen 15.04.2024

    Szalej. A proszę, proszę ;)

  • Czasem odnoszę wrażenie, że ludzie mają tu po kilka kont?🤔

  • Szalej. 15.04.2024

    Że niby ja?

  • Szalej. To może być tylko złudzenie, za krotko tu jestem aby wyrokowac ostatecznie...😁

  • Szalej. 15.04.2024

    Lechosław_Kerner akurat ja jestem tu - nawet gdyby - pierwowzorem siebie. Co nie znaczy, że nie masz racji. Ludzie mają tu po kilka kont. Nie posiadanie chociaż jednego, dodatkowego, jest tu traktowane jako... Zapomniałem słowa.
    Niemniej, wolałbym przeczytać coś o tekście :)

  • Szalej. Nie będę udawał, że rozumiem zakończenie - ostatni wers, no bo nie rozumiem. Podoba mi sie pierwsza strofa bo jest... faktyczna, tak właśnie jest. Ogólnie nie mój styl czy forma bo ja troche inaczej piszę i co innego mnie kręci ale rozumiem potrzebę pisania tak jak ty to robisz. Na poczatku myslalem, ze to taka, ja to nazywam lista zakupow bedzie...

    Dzien wstaje
    Kawa nie dopita na stole
    Ból istnienia
    Ona leży
    Świat należał do nas... Już nie należy

    Wiesz takie gówno pseudointelektualne, ale nie, przeczytałem dwa razy i jestem na tak. Dam 4.

  • Szalej. 16.04.2024

    Lechosław_Kerner dzięki serdeczne. Już spotykałem takich, co to "nie dla mnie", lubię wyzwania :p

  • Tjeri 15.04.2024

    To o jakiejś odmianie? Coś co się należało (dobrego) i w końcu?
    Nie wiem, wylinka jakaś, na lepsze — z niedowierzaniem, czy przeciwnie?
    Bo pierwsze wrażenie jakieś peelowo pozytywne, choć ta pozytywność nieco rozmyta i mylić może.
    Początek tytułu oczywisty, ale końcówki złożyć nie mogę...

  • Szalej. 15.04.2024

    Końcówka tytułu, to już bełkot 😅

    Co do treści - to tak - jakby to...
    Nie mogę już pisać. Znikła gdzieś ta potrzeba, ten przymus pisania i mnie. Obrazy, które do tej pory generowała moja głowa - jakieś marzenia, tęsknotki, pragnienie bycia obok - zwyczajnie znikły.
    Nie ma ich.
    A ja nie umiem pisać, kiedy jest mi dobrze.
    I pierwszy raz mam wrażenie, że to nie jest coś chwilowego.
    Coś, jak sama wiesz z kim...

    Stąd to niedowierzanie.

  • Tjeri 16.04.2024

    Szalej.
    Czyli dobrze mi pachniało. Wylinka.
    Good for you

  • Szalej. 16.04.2024

    Tjeri się okaże :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania