"- Może niech pan spróbuje przekupstwa? - zasugerował przechodzień, tonem nie wskazującym na jakiekolwiek zainteresowanie sprawą." -być może "niewskazujacym".
" Wyprowadził mnie z domu i przywiódł tutaj. Właściwie, nie raczył mi nawet powiedzieć, co mnie czeka, pozostawiając mnie w niepewności i strachu przed najgorszym" - mnie/ mi/ mnie/ mnie. Naprawdę. Razi jak ten miecz.
Za dużo tego mnie w całym tekście.
A tak poza tym, to bardzo spoko. Taki trochę Roland Topor.
Tekst mi siadł, tylko niekiedy zapis sam ostrzy finkę przez ścianę kieszeni.
Komentarze (5)
Nie trafiło niestety.
"- Może niech pan spróbuje przekupstwa? - zasugerował przechodzień, tonem nie wskazującym na jakiekolwiek zainteresowanie sprawą." -być może "niewskazujacym".
" Wyprowadził mnie z domu i przywiódł tutaj. Właściwie, nie raczył mi nawet powiedzieć, co mnie czeka, pozostawiając mnie w niepewności i strachu przed najgorszym" - mnie/ mi/ mnie/ mnie. Naprawdę. Razi jak ten miecz.
Za dużo tego mnie w całym tekście.
A tak poza tym, to bardzo spoko. Taki trochę Roland Topor.
Tekst mi siadł, tylko niekiedy zapis sam ostrzy finkę przez ścianę kieszeni.
Ale dialogi dobrze zapisane. Co dziś gdzieś wejdę, to w tych dialogach pierdolnik, tak więc kontentym.
Całkiem ciekawy tekst. Dialogi też. Niektórych spraw nikt nie zatrzyma. Pozdrawiam→5
całkiem niezłe jest
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania