Kataklizmy.

Znów przyszła nawałnica.

Piękna, lecz zła pannica.

Wraz z nią przyszła, jej siostra ulewa.

Która dla zabawy, utopiła w kałuży jeża.

A z nimi przybyła wichura.

Która łamała drzewa krzycząc chura.

Na samym końcu przybyła burza.

Niebezpieczna i piękna jak róża.

A gdy ludzie mieli ich już dosyć.

I zaczęli do nieba modły wznosić.

Bóg nie został głuchy.

I dodał im otuchy.

Zabrał te kataklizmy.

Zabliźnił wszystkie blizny.

I specjalnie dla ciebie.

Ustawił tęcze na niebie.

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • lea07 13.07.2016

    Niby zwykłe zjawiska pogodowe, a opisane w taki fajny sposób 5 :)

  • Tina12 14.07.2016

    Dzięki

  • Margerita 14.07.2016

    Pięć

  • Tina12 14.07.2016

    Dzięki

  • Margerita 14.07.2016

    Tina12
    Witaj

  • Tina12 14.07.2016

    Margerita
    Cześć

  • Tina12 14.07.2016

    Margerita
    Właśnie mam zamiar pisać dalej opowiadanie.

  • Margerita 14.07.2016

    Tina12
    To wspaniale

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania