Poprzednie części: Katakumby w Rzymie - Żyj i pozwól umrzeć.
Katakumby w Rzymie - Żyje się tylko raz.
Śmierć zapukała, nie otworzyłem
Pod skrzydła mnie wzięła
Uciekłem
Stchórzyłem
Złapała za rękę, ja ją wyrwałem
Jedna, dwie próby
Płakałem
Krzyczałem
Nie uleczy mych ran, ubraniem zakryje
Nie uwolni od męki
Bo raz się żyje
Komentarze (6)
Czy ta jaikś cykl? Podążam twoim tropem, Min i widzę ciekawe rzeczy, ( może za wyjątkiem "pokemonów"). W sumie całe życie spedzamy pod jej skrzydłami, ona zawsze czuwa nad nami. Mrówka Piątkówna :)))
Tak, staram się tworzyć cykl wierszy. ''Pokemony'' to moje luźniejsze opowiadanie i zobaczymy co z niego wyjdzie. Dzięki za ocenkę :)
No nie tak łatwo uciec śmierci, obawiasz się z nią w chowanego. Pozdrawiam 5
*bawisz
Dziękuję i pozdrawiam :)
Jest to dobry wiersz ale ciekaw jestem dlaczego "Katakumby w Rzymie"? :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania