Katalizaś

Obserwacje astronomiczne,

na dnie morze, spokojniej niż zawczasu.

A to dopiero czwartek.

Przeszło bokiem, jakby nazajutrz,

jakbyśmy byli zamknięci w bursztyn,

a wiatr tylko didaskaliami.

Więc zerkam, uśmiecham się do ciebie,

gryzę jak jabłko,

odgryzasz się czymś o na zawsze,

a ja nie mam już podstaw wątpić.

W końcu.

W końcu ktoś bierze mnie w dłoń,

przykłada do skóry i przytula okiem.

 

.

 

.

 

.

 

Z cyklu : Kwietnie

Czerwiec, roku w którym wszystko się zaczęło

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (17)

  • Grafomanka 13.06.2024

    zawczasu

    nazajutrz

    Szalej, to naprawdę ty?

  • Szalej. 13.06.2024

    Czemu pytasz?

  • Grafomanka 13.06.2024

    podoba mi się, bajeczne wprost jest: "zamknięci w bursztyn" i "ktoś bierze mnie w dłoń"

    Matko i córko! Jakie to jest cudne...

  • Szalej. 13.06.2024

    Grafomanka i dlatego jesteś tak zdziwiona, że to ja? 😁

  • Grafomanka 13.06.2024

    Szalej. Nie, przez te błędy musiałam się upewnić.

  • Szalej. 13.06.2024

    Grafomanka autokorekta, a ja nie sprawdzałem 😁

  • Grafomanka 13.06.2024

    Szalej. dlatego byłam zaskoczona... Ale to wszystko nic wobec tych zaznaczonych przeze mnie metafor

    Ubolewam, że nie moje... tak mi się podobają. Proste i piekne

  • Szalej. 13.06.2024

    Grafomanka dzięki

  • jesień2018 13.06.2024

    Jak ładnie!

  • Szalej. 13.06.2024

    Dzięki

  • Zenza 13.06.2024

    "odgryzasz się czymś o na zawsze"
    Czy tu także jest coś nie tak, czy mi się wydaje?

  • Szalej. 13.06.2024

    Na zawsze powinno być zapisane kursywa w sumie. Nie wiem czy tu się da

  • Zenza 13.06.2024

    A to "o" jest ok? Sorry, że głupio pytam.

  • Zenza 13.06.2024

    Jest dziwne. Nawet mi się podoba.

  • Zenza 13.06.2024

    To "o" burzy moją mieszczańską wizję poezji w ogóle.

  • Zenza 13.06.2024

    Obserwacje astronomiczne,
    na dnie morze, spokojniej niż zawczasu.
    A to dopiero czwartek.
    Przeszło bokiem, jakby nazajutrz,
    jakbyśmy byli zamknięci w bursztyn,
    a wiatr tylko didaskaliami.

    Do tego momentu jest pięknie. Urzekają mnie astronomiczne obserwacje z dna morza. Z didaskaliami jednak przegiąłeś. Jest efekciarskie. Dalej już zmyślasz, o ile pierwsza "zwrotka" była prawdą, to trzeba dopisać drugą, żeby tekst nabrał formy wiersza, a nie miniatury.
    Jak ktoś się do mnie uśmiecha i gryzie jabłko, to ja mu średnio wierzę. A kiedy przytula okiem to mdleję z wrażenia.

  • Szalej. 13.06.2024

    Tak czułem w danej chwili, więc tak musiało być.
    Nie pisuje od miesięcy, więc czego ty ode mnie oczekujesz? Nawet talent tak wybitny jak ja, nieużywany rdzewieje. Robię teraz za to przekozackie zdjęcia.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania