katastrofy w przetworzach i klapcążki
fonetycznie to być może panie marynarz
dobroć potrzebuje terapii
a wykluczenia lepszych nastawów
nie pod klucz wiolinowy
miłosnego francuza
rozpiętość szczęk szweda z kalifatu
tylko pod brechę
i być może wojownicy czasu
od tej jesieni mogliby odławiać
ostatnie dokuczliwe muchy
odstawiać je do nieprzygotowanych
schronisk dla zwierząt
i pociągowych idei
Komentarze (3)
Wygląda mi to na wiersz dedykowany. Bardzo dobry.
Nieprawdą jest, że akurat wczoraj w norweskim kalifacie Azeem zabierał sakiewki giaurów ustrzelonych z łuku, przez oszalałego z niesprawiedliwości Robin Hooda z duńskiego Legolandu.
Powinien naszych wrażliwców ustrzelić.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania