Katharsis

Umarłem dla poezji

Uszła ze mnie wena

Jak dusza uleciała

W inny wymiar

Przez czarną dziurę

W bezkres

 

Zbita cisza w klatce

Ciężka jak kamień

Ale jeszcze stoję

Mimo pęknięć

 

Zbieram siebie z ziemi

Krok po kroku

Choć noc mi się wdziera

W każdy oddech

 

Szukam katharsis

By powstać na nowo

Wyrwać się depresji

Na przekór wszystkim

I wszystkiemu

wspiąć się na wyżyny

Spokoju

 

Nabiorę powietrza

Będę oddychał

Pełnią życia

 

Już wkrótce

 

Jeszcze jeden ruch

Jeszcze jeden znak

Niech pęknie ten mrok!

Niech puści mój strach!

Z głębin wyjdę silny

Beztroski

Zobaczysz mnie

Gdy wrócę

By wszystkim

I wszystkiemu

Pokazać me wyżyny

Spokoju

Średnia ocena: 3.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Aeliora 3 miesiące temu

    Tago Ci życzę nim dam ostatnie tchnienie
    ..

  • Aeliora 3 miesiące temu

    Czy u Ciebie wszystko okey''

  • Aeliora 3 miesiące temu

    Pozdrawiam
    .

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania