Prawda jest taka, że nie potrafię pisać wierszopodobnych tworów, chociaż bardzo mnie kusi, aby pisać tak, jak coniektórzy opowijczycy parający się poezją. No ale nie wszystko trzeba mieć, umieć...
Pewnie przemawia przez Ciebie skromność, albo co inne. W każdym razie należysz do elity, więc czapke z bas, czy jak to się z francuskiego gada . Wyczuwam, że należysz do tych nie do zdarcia, więc tego
jagodolas - taaa. Zadziornyś :) No ale, jak mówię, drugie miejsce mi w zupełności pasi. Nieś kaganek kofeinowej oświaty z dumą w zbyt szybko pracującym sercu.
Komentarze (19)
A ja uwielbiam kawę i wypijam kilka dziennie, choć jak się domyślam intuicyjnie przesłanie wiersza jest inne:)))
Ja wypijam sześć, siedem a jak mam dobry dzień to i dziesięć :) jest to o kawie wierszyk, nie ma żadnego drugiego dna. Dzięki.
Miałem skasować, ale trochę przerobiłem i chyba tak zostawię.
Chyba bardziej niż trochę z tego, co pamiętam.
Prawda jest taka, że nie potrafię pisać wierszopodobnych tworów, chociaż bardzo mnie kusi, aby pisać tak, jak coniektórzy opowijczycy parający się poezją. No ale nie wszystko trzeba mieć, umieć...
Odgrzebałeś sam, to po komentarzu wlazłem. Takie to se. Niby skocznie, niby hopsasa, ale takie se.
Co do picia kawy - znam temat. Dobrze znam.
W piciu kawy mnie nie pobijesz Canulas, nie ba bata
jagodolas - hmm, nie mów hop. Nie mów hop :)
Czelendża by trza, ale może się to zakończyć sorem
jagodolas - nie chcę się chwalić. Nie ma sensu. Ty pijesz 10 kaw, ja max 3. Powiedzmy, że zadowolę się drugim miejscem.
Pewnie przemawia przez Ciebie skromność, albo co inne. W każdym razie należysz do elity, więc czapke z bas, czy jak to się z francuskiego gada . Wyczuwam, że należysz do tych nie do zdarcia, więc tego
jagodolas - zawody w tej dyscyplinie poszłyby baardzo, baardzo daleko ;)
Czyli meta będzie w Choroszczy ,czy w innym ośrodku wypoczynkowym. Jestem na tak
jagodolas - taaa. Zadziornyś :) No ale, jak mówię, drugie miejsce mi w zupełności pasi. Nieś kaganek kofeinowej oświaty z dumą w zbyt szybko pracującym sercu.
Canulas dałeś mi tera mata szacha, więc stulę pyszczek i zrobię jak każesz - zaniosę ten kaganek kofeinowy z fałszywą dumą.
Tak, świadomość mojej miernoty na szczęście mam - a to podstawa :)
Dla mnie wcześniej było lepsze. Masz poprzednia?
Ni
Szkoda.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania