Poprzednie częścikawał drogi

kawał drogi

spocznę na kozetce

rozepnę szary prochowiec

 

zobacz duszę czystą

zdejmę beret

w nim schowam serce

które pragnie bić dla ciebie

 

z kieszeni wyjmę pomięte wiersze

przeczytam ci jeden

może zmiękniesz

przygarniesz mnie do swego życia

 

będę śpiewał poezję

czystym wreszcie

obmyję stopy

 

przebyłem kawał drogi

od narodzin po kłamstwa i pożogi

skonałbym bez wybaczenia

pod mostem życia

Średnia ocena: 2.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Jimmy 5 miesięcy temu

    infantylne…

  • Yaro 5 miesięcy temu

    Chyba kpisz

  • Jimmy 5 miesięcy temu

    Yaro taka moja opinia.

  • Yaro 5 miesięcy temu

    Jimmy oki

  • Jimmy 5 miesięcy temu

    znacznie lepsze piszesz 😎👍

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania