Poprzednie częścikawał drogi

kawał drogi

spocznę na kozetce

rozepnę szary prochowiec

 

zobacz duszę czystą

zdejmę beret

w nim schowam serce

które pragnie bić dla ciebie

 

z kieszeni wyjmę pomięte wiersze

przeczytam ci jeden

może zmiękniesz

przygarniesz mnie do swego życia

 

będę śpiewał poezję

czystym wreszcie

obmyję stopy

 

przebyłem kawał drogi

od narodzin po kłamstwa i pożogi

skonałbym bez wybaczenia

pod mostem życia

Średnia ocena: 2.4  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Jimmy 2 miesiące temu
    infantylne…
  • Yaro 2 miesiące temu
    Chyba kpisz
  • Jimmy 2 miesiące temu
    Yaro taka moja opinia.
  • Yaro 2 miesiące temu
    Jimmy oki
  • Jimmy 2 miesiące temu
    znacznie lepsze piszesz 😎👍

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania