Kawia domowa rządzi

Co by się stało, gdyby świnki morskie przejęły władzę nad światem? Doszłoby do zemsty wszystkich świnek morskich na terenie Boliwii, Peru, Ekwadoru i Paragwaju. Mieszkańcy wymienionych państw byliby represjonowani przez kawie domowe. Wyzwolone zwierzęta z przyjemnością aresztowałyby jak największą ilość ludzkich smakoszy tzw. cuy (pieczona świnka morska) i umieściły w specjalnie przygotowanych campos de trabajo (z hiszp. obozy pracy). Uwięzieni w nich ludzie pracowaliby jako tania siła robocza produkująca karmę dla świnek morskich i ich przysmaki czyli pietruszkę i marchewkę. Niesfornych pracowników czekałyby najokrutniejsze tortury jak np. łaskotanie ludzi przywiązanych do łóżka po stopach czy prawdziwa petarda – zamknięcie w izolatkach opornych robotników i kazanie im słuchać wszystkich „przebojów” Justina Biebera (to musiało cholernie boleć – uwaga Autora). Kawie domowe założyłyby międzynarodową organizację rządzącą zwaną P.I.G.S. ( skrót od Pieprzone Internarodowe Gryzonie Szaleją). Powstała organizacja zrzeszałaby wszystkie rasy świnek morskich jak np. gładkowłose, skinny, peruwiańskie lub albinosy itd. P.I.G.S dodatkowo stworzyłaby koalicję z myszami i szczurami w międzynarodowej produkcji serów, zwłaszcza francuskich. Ponadto zakazałaby więcej żadnego szykanowania ze strony wszystkich zniewolonych ludzi, którzy traktowali gryzonie jako „obiekty doświadczalne”. Natomiast chomiki dostały prawa własności intelektualnej do stworzenia specjalnego kołowrotka, który podczas użycia i zabawy generował prąd zasilający telewizory. Wreszcie dzięki P.I.G.S. wszystkie chomiki będą zadowolone, bo będą mogły spędzać wolny czas na rekreacji i jednocześnie oglądając pornosy z napalonymi, rybnickimi nutriami.

P.S.

Zapytacie czemu P.I.G.S. nie weszło w koalicję z wiewiórkami? Odpowiadam – niech rude fujary spadają na drzewo wpieprzać orzeszki.

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Że co? Pieczona świnka morska?!😱
    Słabo mi, chyba zemdleję.

    "Kucharze mają duże pole do popisu, bo mięso tych zwierzątek cieszy się dużą popularnością w Peru. Także z uwagi na to, że jest zdrowe. Mięso świnki morskiej jest bowiem bogate w proteiny, a smakuje podobnie do króliczego, zawiera jednak mniej tłuszczu. Peruwiańczycy zjadają prawie 65 milionów świnek morskich rocznie."

    Co za chorzy ludzie!🤯
  • Vampire Fangs rok temu
    Nie zgadzam się. Peruwiańczycy nie są „chorymi ludźmi”, bo jedzą świnki morskie. Po prostu mają taką tradycję.
  • Kanibale też "mają taką tradycję", a są przez to dyskryminowani. To bardzo, bardzo nie w porządku.
    Dla europejczyków zjedzenie psa, kota, pająka, świnki morskiej, skorpiona czy karalucha nie mieści się jeszcze w głowie i to jest naturalna reakcja.
    Ale tam gdzie wojna, bieda i głód tam nie ma granic, bo liczy się instynkt przetrwania.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania