Kawiarnia

Siedzę w kawiarni wypatrując kogoś w drzwiach,

sam nie wiem kogo chciał bym ujrzeć.

Gdy wchodzą ludzie, przyglądam się im dokładnie, wypatrując osoby która chciał bym ujrzeć.

Choć wiem że jej tu nie będzie, choć wiem że tak naprawdę to tylko moja wyobraźnia płata mi figle, dając zmylną nadzieję na ujrzenie kogokolwiek.

I siedzę sam, w cieniu nocy, pijąc czarną kawę, paląc papierosa który gaśnie wypatrując kogoś kto nigdy tu nie przyjedzie.

Choć wiem że dla innych by się zjawił to dla mnie go nie ma.

I pomiędzy każdym gasnącym papierosem, a łykiem gorzkiej kawy zastanawiam się co zrobiłem źle, czemu akurat dla mnie nie przyjdzie, czemu tylko dla mnie nie ma czasu.

I pomiędzy każdym gasnącym papierosem, a łykiem gorzkiej kawy zastanawiam się czemu jestem tym kim jestem, tym czym jestem, czy to ja jestem problemem czy to ja jestem przyczyną.

I pomiędzy każdym gasnącym papierosem a łykiem gorzkiej kawy czekam.

Średnia ocena: 2.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania