Kawoszka
Na spoczniku pomiędzy piętrami
stanę i odsapnę chwilę.
Pomyślę albo nie.
Rozsypane ziarenka grochu,
które wypadły
niepostrzeżenie z siatki
zbiorę po kolei.
Uśmiechnę się do siebie
albo nie.
Ucichnie szum i podrepczę
własnym rytmem
na kolejne piętra.
Tam, na samej górze
coś jest -
czuję zapach świeżo parzonej kawy.
_____________
Tekst z 2006
Komentarze (6)
Też, po zapachu parzonej kawy rozpoznaję, że coś jest. :) 5
Dzięki. Myślę, że jest :)
Grochu może i nie zabraknie i na piętro ostatnie, ale co do poezji to na pewno ... - albo nie.
Niemal dwadzieścia lat udręki, albo nie
"TseCylia 2 godz. temu
Nie zawiodł[a]ś - znowu gniot."
Jestem na tak.
Pstrrykk!
https://www.youtube.com/watch?v=97wHluV2vnI
skomentuje piosenką
Hahaha
Ale super! Dzięki:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania