Każdy ma swój czas
Główna bohaterka.
Ana jest osiemnastoletnią dziewczyną, na pozór dość spokojna, ale jak wiemy pozory mogą mylić.
Dzięki swojemu niesamowitemu darowi potrafi wyczytać każdą emocję jaka zalęgnie się w danej istocie. Jest to dość uciążliwe, lecz ona wie, że to znak od „Agmy” bóstwa które wyznają wszystkie istoty z jej rasy. Jest piękną wysoką szatynką o perłowych oczach. Blada cera dodaje jej uroku, natomiast pełne piękne usta nie raz potrafią wymówić słowa, które doszczętnie rujnują Ci życie.
Taka właśnie jest nasza Ana, nie daje sobą pomiatać.
Co tu więcej mówić? Reszty dowiecie się czytając to opowiadanie.
Prolog
Zamykam oczy i biorę głęboki wdech.
Nie mogę uwierzyć, że to się dzieje. Jeszcze raz odwracam się do tyłu.
Widzę jego oczy, wpatrzone w moją sylwetkę.
Nic już nie może poradzić, odchodzę i to dla niego i dla mnie najlepsze rozwiązanie.
Nie wszystko trwa wiecznie oraz nie wszystko wychodzi tak, jak tego chcemy.
Każdego dnia zastanawiam się nad swoim życiem i wiecie co wam powiem?
Nie żałuje żadnej podjętej w nim decyzji, więc i tego nie będę żałować.
Jedyna rzecz która mi teraz pozostała to moja gitara. Narzuciłam ją na plecy i odeszłam.
Ciemność powoli ogarniała moje zgubione wnętrze. Nie wiem czy odnajdę się w tym świecie do którego zmierzam. Mam nadzieję, że nie tylko ja podejmuję takie absurdalne decyzje.
Ostatni raz odwróciłam się w jego stronę, a z moich oczu popłynęły łzy.
Przyspieszyłam kroku….
Jeżeli opowiadanie wam się spodobało zapraszam na dalsze części
https://www.facebook.com/opowiadaniawswietlegwiazd
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania