każdy ma swoje miejsce na ścianie

trzeba trzymać życie z dala od literatury

zostawić tylko sny o grubych udach pomarszczonych cellulitem

skrojonych na własną miarę

zapuchnięte twarze

i myśli głębokie jak Bajkał gorzały

 

bo poszłaś

nie kochałaś moich brudnych spodni i przepoconych koszulek

czyli nie kochałaś

kiedy śmierdziałem istnieniem

 

nawet ten nad drzwiami zestarzał się ze mną

minę ma frasobliwą i spękaną twarz

za dużo przemienił wody w Kanie Galilejskiej

dziś zdiagnozowany pójdzie na odwyk

 

wszystko jest kwestią opieki społecznej

grubych ud

i zdjęcia kumpla ze ściany aby mi towarzyszył

na ostatni browar

Średnia ocena: 4.6  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (46)

  • MartynaM 8 miesięcy temu
    Nawet dobry ten wiersz, oceny nie wstawiam, bo tutaj to śmieszność.
    Pierwszy wers bym tylko nieco zmieniła, żeby uniknąć powtórzenia życia... trzeba trzymać się z dala od literatury.
    Aha, jeszcze ten "bajkał gorzaly" dla mnie groteskowo brxmi.
    Chyba tyle uwag z mojej strony. Nie dziękuj!
  • pansowa 8 miesięcy temu
    Nie dziękuję.
    Miało być z daleka.
  • Cicho_sza 8 miesięcy temu
    Brzmi jak wyznanie osoby na życiowym zakręcie. Coś się skończyło, coś kogoś przerosło, pobrzmiewa też rezygnacją.
    Może nie będę pisać o moich bezpośrednich skojarzeniach, bo w czerep dostanę 😂
    Smutno, ale prawdziwe.
  • pansowa 8 miesięcy temu
    Gdzież ja bym w czerep cichoszkę... :)
    Dzięki.
  • Nuria 8 miesięcy temu
    Ożesz, takie pisanie lubię, bez cackania, po prostu życie odarte z bibułek i wstążeczek.
    Puszczyku, jest kawał dobrego wiersza, jak dobrze przyrządzone mięcho.

    Szczęśliwości w nadchodzącym roku :)
  • pansowa 8 miesięcy temu
    Obyś dobrze życzyła bo szczęśliwości będzie trza.
    Dzięki.
  • Akwadar 8 miesięcy temu
    Dobre, żałośnie prawdziwe, boleśnie smaczne i kurewsko trzeźwe w nietrzeźwym realiźmie.
  • pansowa 8 miesięcy temu
    Toś namieszał Wodniak, ale coś jest trzeźwego w tej nietrzeźwej wypowiedzi.
  • Akwadar 8 miesięcy temu
    pansowa i przy tym pozostańmy
  • pansowa 8 miesięcy temu
    Akwadar Najlepszego dla ciebie i koni z Janowa :)
  • IgaIga 8 miesięcy temu
    Się utożsamiam z wierszem, bo i uda mam grube i w Opiece Społecznej arbajtuję 😃
  • IgaIga 8 miesięcy temu
    A może arbajtam? Niech będzie pracam.
  • pansowa 8 miesięcy temu
    Cellulit też masz?
  • IgaIga 8 miesięcy temu
    pansowa - no przecież 😁
  • pansowa 8 miesięcy temu
    IgaIga no to faktycznie wiersz dla ciebie 😁
  • IgaIga 8 miesięcy temu
    pansowa - mówiłam! Było jeszcze dedykację zamieścić 😁
  • Dekaos Dondi 8 miesięcy temu
    Pansowa→Trudna ta miłość do bliźniego, która pomimo takiego tekstu, nie odeszła by. Pytanie też, na jakiej ścianie.
    Tylko budynku... czy domu? Chociaż to i tak lepsze, niż na kawałku ruiny wisieć. Tytuł też wielointerpretacyjny.
    Takie skojarzenia me. Może całkiem od czapy?↔Pozdrawiam:)↔%
  • pansowa 8 miesięcy temu
    Ty masz zawsze skojarzenia specyficzne i od czapy, ale jakże sympatycznie podane:)
    Jak to w TWA :)))
  • Marek Adam Grabowski 8 miesięcy temu
    Turdę udał ci się wiersz chłopie! Już sam tytuł jest dobru. Dowcipne, życiowe, a przy tym mądre. Pozdrawiam 5
  • pansowa 8 miesięcy temu
    Coś ci klawiatura szwankuje? :)
    Dzięki.
  • ... do szuflady 8 miesięcy temu
    Hu huuu huuuuu🤗
    Puchaczu, już sam tytuł jest na wow...
    Uwielbiam i zazdroszczę pisania 'w pigułce',
  • ... do szuflady 8 miesięcy temu
    ... za wcześnie wysłałam, więc cd mojej paplaniny - jak na 'towarzyszkę adoracyjną' przystało😂... w pigułce i tak całkiem 'saute', a to nie może nie zachwycać.

    Puchaczu, ja Ci życzę w Nowym Roku wszystkiego co najlepsze, żeby omijały Cię wszelkie zakręty... TyLkO PrOsTa🤗 🥂
    Serdeczności
  • pansowa 8 miesięcy temu
    Szuflandio, czasami trzeba porzucić zbędne ozdobniki i wtedy jaki jest koń, każdy widzi.
    Poezja to nie tylko zachody słońca i kwiatuszki na łące.
    To też brud, syf i zmęczenie tego świata.
  • pansowa 8 miesięcy temu
    Nie mylić z prostatą :)
    Dzięki i wzajemnie.
  • ... do szuflady 8 miesięcy temu
    Puchaczu miły.. wiem co to/ogólnie mówiąc/ skłócenie z życiem. Skoro udało się mnie, to dlaczego nie miałoby się udać innym... za których trzymam mocno zaciśnięte kciuki🤗
  • pansowa 8 miesięcy temu
    ... do szuflady a ja cię trzymam za słowo 😘
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    "Każdy ma swoje miejsce na ścianie" jak... "Wszyscy jesteśmy Chrystusami".
    Niezły wiersz!

    Chociaż... można go jeszcze trochę dopracować.
    Ja widziałabym np. drugą strofę jako pierwszą. A tę pierwszą - jako przedostatnią.
    Wtedy wiersz zaczynałby się tak:
    "bo poszłaś".
    To byłoby wejście typu haczyk na szczupaka.
    No i jeszcze coś tam bym zmieniła, ale nie będę Ciebie drażnić:)

    Serdeczne pozdrowienia noworoczne, pansowa!
  • pansowa 7 miesięcy temu
    Mieszasz 3/4 😁
    Spisane szybko, kiedy człowiek nie nadąża za myślami.
    Odzdrawiam🥳
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    A, jesteś przy komputerze:)
    No to napiszę więcej.
  • pansowa 7 miesięcy temu
    Trzy Cztery mogę być:)
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    pansowa, OK. :)

    No tak (tak myślałam nad Twoim utworem) - w zasadzie, gdyby zacząć od 'bo poszłaś", można zastanowić się nad wywaleniem pierwszej, zupełnie dać bez niej. I od tego zacząć przyglądanie się pozostałym słowom.

    Ale - gdyby nic nie zmieniać z Twojego zamysłu, to...
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    ...to mógłbyś np. w pierwszej te trzy wersy zapisać krócej, robiąc małe zamieszanie. Zamiast:

    trzeba trzymać życie z dala od literatury
    zostawić tylko sny o grubych udach pomarszczonych cellulitem
    skrojonych na własną miarę
    zapuchnięte twarze
    i myśli głębokie jak Bajkał gorzały

    dać tak:

    trzeba trzymać życie z dala od literatury
    zostawić tylko sny - grube uda pomarszczone cellulitem
    skrojone na własną miarę
    zapuchnięte twarze
    i myśli głębokie jak Bajkał gorzały
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    Ta strofka w całości udana:

    bo poszłaś
    nie kochałaś moich brudnych spodni i przepoconych koszulek
    czyli nie kochałaś
    kiedy śmierdziałem istnieniem

    a dalej...
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    .. .trzecia też OK. Ale czwarta...
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    Masz tak:

    wszystko jest kwestią opieki społecznej
    grubych ud
    i zdjęcia kumpla ze ściany aby mi towarzyszył
    na ostatni browar

    - tu słowo "zdjęcia" troszkę miesza się z wyobrażeniem słowa "fotografia". Można spróbować docisnąć, żeby tak nie było, ale - mniejsza o to. w zasadzie kolejne słowa nieco dociskają, wyjaśniają.

    No nie wiem, jest jasno, klarownie, i coś jednak jeszcze nie do końca. Nie chodzi o to zdjęcie.
  • pansowa 7 miesięcy temu
    Trzy Cztery to?
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    Pewnie chodzi trochę o rozgałęzienie dróg. W poprzedniej masz pójście na odwyk, a tu - na ostatni browar. Ostatni przed odwykiem - byłoby zbyt dosłownym odczytaniem. Ten browar ostatni jako ostatni oddech - cos takiego się kojarzy. Może jakoś zaznaczyć to symboliczne znaczenie? Tak myślałam. Może jakiś odstęp? Ale to tylko moja interpretacja. To tyle. Muszę już iść.
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    Ale wrócę za kilka godzin. Na razie.
  • pansowa 7 miesięcy temu
    Trzy Cztery zrób wrzutkę własnej wizji.
    Jestem szalenie ciekawy, bo u mnie to wychodzi wprost z poetyckiego pieca i raczej nie analizuję tego, co napisałem.
    Żywioł.
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    1.

    każdy ma swoje miejsce

    bo poszłaś
    nie kochałaś moich brudnych spodni i przepoconych koszulek
    czyli nie kochałaś
    kiedy śmierdziałem

    ten nad drzwiami zestarzał się ze mną
    minę ma frasobliwą i spękaną twarz
    za dużo przemienił wody w Kanie Galilejskiej
    dziś zdiagnozowany pójdzie na odwyk

    2.

    każdy ma swoje miejsce na ścianie

    trzeba trzymać życie z dala od literatury
    zostawić tylko sny
    grube uda pomarszczone cellulitem
    skrojone na własną miarę
    zapuchnięte twarze
    i myśli głębokie jak Bajkał gorzały

    bo poszłaś
    nie kochałaś moich brudnych spodni i przepoconych koszulek
    czyli nie kochałaś
    kiedy śmierdziałem

    ten nad drzwiami zestarzał się ze mną
    minę ma frasobliwą i spękaną twarz
    za dużo przemienił wody w Kanie Galilejskiej
    dziś zdiagnozowany pójdzie na odwyk

    wszystko jest kwestią opieki społecznej
    grubych ud
    zaproszenia kumpla ze ściany

    aby mi towarzyszył

    Tak wyglądają szybko stworzone (o, teraz) dwie wersje, które odpowiadają mniej więcej moim wcześniejszym przemyśleniom i tym nowym - sprzed chwili.
    Przed chwilą doszłam do wniosku, że jednak zamiast "kiedy śmierdziałem istnieniem" lepiej dać krócej: "kiedy śmierdziałem". To jest mocniejsze, choć zwyklejsze. Życie i już. Bez nazywania życia "życiem".
    I wywaliłam "nawet" z wersu: "nawet ten nad drzwiami zestarzał się ze mną".
    Samo "ten nad drzwiami zestarzał się ze mną" mówi więcej. Mówi - żył ze mną i ze mną się starzał. Czyli - obaj nieśliśmy krzyż. I bez zdziwienia (nawet?), bo, jak napisałam na początku - jest to skojarzenie z tytułem filmu "Wszyscy jesteśmy Chrystusami".
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    (W wersji 1. skróciłam tytuł).
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    (I zamiast "zdjęcia kumpla ze ściany" dałam: "zaproszenia kumpla ze ściany"

    zaproszenia kumpla ze ściany// aby mi towarzyszył).
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    Podwójna spacja między wersem przedostatnim a ostatnim w wersji2. miałaby oznaczać niepewność: Czy aby będzie mi towarzyszył? Bo zaproszenie - to jedno, a zgoda na towarzyszenie - to drugie. Jednocześnie ta niepewność jest tylko - i aż - ludzka.
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    Pansowa, dałam te dwie wersje odczytu, bo chciałeś. To tylko pokazanie przemyśleń. Nic nie mam przeciwko zapisowi "z żywiołu".
  • pansowa 7 miesięcy temu
    Trzy Cztery napisz konkretnie swoją wersję bo jeszcze składam mózg z kawałków i nie wszystko do mnie dociera z takich dywagacji.
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    pansowa, cofnij się do szóstego komentarza od dołu, nie licząc tego, który teraz napisałam. Tam masz wersję 1. i wersję 2.
    Całe te "dywagacje" to tylko wytłumaczenia dla moich działań. Żeby nie były bez podstawy. Ale nie musisz tego czytać. Tej całej "reszty".

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania