Każdy w coś wierzy, nawet niewierzący
Wiarę zasiewają natchnione słowa Misjonarza
A utrwala Duch Święty przy stopniach Ołtarza.
Jednak nadal stoi kwestia otwarta
Bo wiara bez uczynków jest martwa.
Aby wiarę w sobie ożywić
Trzeba wiarą na co dzień żyć.
Do tego są konieczne
Okresowe rekolekcje.
Abyśmy o miłości Boga więcej wiedzieli
Niezbędne jest zgłębiane Świętej Ewangelii.
Jeżeli z wiarą maleńkiego ziarnka kto poprosi
To Łaska Boża sprawi, że góry będzie przenosił.
Czymże więc jest ta potężna wiara???
To oczekiwanie na lepsze, a nie przywara.
To spełnienie Bożej obietnicy, na wieczne życie
To nadzieja na wielką miłość, gdy jest w rozkwicie.
To uśmiech dziecka, gdy Matka powraca
To trud studiów, że trafi się wymarzona praca.
To pewność w nadziei, że nic złego nie może się stać
Gdy z modlitwą na ustach idziemy spać.
Jakże są w błędzie ci, co toczą swary
Twierdząc, że nie mają wiary.
A gdy trapi cię życiowa trwoga
To ratuje cię wiara w miłosierdzie Boga.
Komentarze (5)
Nie uważasz ,że życie już jest modlitwą ?
Lumi. Dziękuję że wpadłaś i za rzeczowy komentarz. Pozdrawiam.
Zależy jak na to popatrzyć.
Jedni żyją dla samego życia, inni dla tycia, a inni– dla pod innymi rycia.
realista jednym słowem egal :) ganz w zasadzie!
Lumi
Najlepiej od razu rzeczownik z rodzajnikiem, wtedy nie jest obojẹtnie :)
Lumi . Śmieszy mnie mentalność meneli, co zwalczają wiarę,
a jednocześnie zapewniają, że wierzą w sądy i trybunały, oraz ufoludki z Marsa.
Jest tu kilku takich.
Moja wiara nie odbiera wiary innym.
"Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość.”
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania