Kiedy ból mówi

Czy są w Twoim życiu chwile,

w których wszystko, co wydawało się pewne — pęka?

 

Czy był taki moment,

gdy nie dało się już opisać tego, co czujesz?

Ani chorobą, ani stratą, ani lękiem zrozumiałym?

 

Czy wtedy pomyślałeś, że zostałeś opuszczony?

Że to kara?

Że ktoś „na górze” przestał słuchać?

 

A może…

czy mogło to być coś zupełnie innego?

Nie kara — tylko wiadomość w języku, którego jeszcze nie znasz?

 

Czy próbowałeś spojrzeć na cierpienie jak na echo —

nie zła, lecz dawnego niezrozumienia?

Jak na próbę przywrócenia równowagi,

która została kiedyś przerwana?

 

Czy możliwe, że to nie Twój grzech,

lecz dziedziczone echo —

reakcja psychiki, która wciąż widzi zagrożenie,

nawet gdy już go nie ma?

 

Czy to właśnie jest ten pierworodny lęk —

pierwsze oddzielenie od zaufania?

 

Kiedy nauka mówi o zaburzeniu, a duchowość o grzechu —

czy na pewno mówią o czymś innym?

 

Czy może obie próbują opisać tę samą chwilę?

Moment, w którym człowiek traci równowagę

między tym, co na zewnątrz, a tym, co w nim?

 

Czy trauma i oddzielenie od źródła

to nie są dwie nazwy tej samej utraty?

 

A jeśli tak — to co właściwie próbujesz odzyskać?

 

Czy kiedy przyjrzysz się własnemu bólowi —

nie jako wrogowi, lecz jako głosowi —

czy widzisz, gdzie w Tobie zabrakło światła?

 

Czy ten ból próbuje Ci coś powiedzieć?

 

Nie o tym, gdzie zawiniłeś,

lecz o tym, gdzie nie zostałeś zobaczony —

nawet przez samego siebie?

 

Czy potrafisz usłyszeć wiadomość ukrytą w trudności?

Tę cichą sugestię:

„Tu, w tym miejscu, chcę być bardziej widziane.”

 

Gdy słyszysz ten głos —

jak go nazywasz?

 

Czy to Bóg?

Czy to układ nerwowy?

Czy może... Twoja świadomość w ruchu?

 

Czy naprawdę musisz wybierać między duchowością a nauką?

 

Czy może obie mówią o tym samym,

tylko z dwóch stron tej samej rzeki?

 

I czy to możliwe,

że ból, który niósł tyle oporu,

jest początkiem zrozumienia?

 

A zrozumienie — początkiem przebaczenia?

 

A przebaczenie — drogą do tego,

byś wreszcie spojrzał na siebie

bez potrzeby walki?

 

Czy jesteś gotów zapytać swój ból,

czego naprawdę od Ciebie chce?

 

I czy jesteś gotów…

go wysłuchać?

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania