Kiedy ci się znudzę

Uwięziłaś mnie, w bezkresnym błękicie swojego spojrzenia.

 

Jak kajdanami oplotłaś, rzęs ciemnych powabem.

 

Oto ja, posłuszny niewolnik, bezwolna zabawka w twych dłoniach.

 

Czekam cierpliwie, aż małej panience zabawa się znudzi.

 

Ty jednak nie odłożysz mnie bezpiecznie na półkę, by sięgnął po mnie ktoś inny.

 

Wyrywasz włosy, rwiesz ciało na strzępy, a ja to wszystko znoszę, bo cię kocham.

 

Nim jednak zadasz ten ostatni cios, miej odwagę i spójrz mi prosto w twarz

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Skylar 07.05.2016

    Twasz-twarz
    Tekst krótki, ale intrygujący
    Zostawiam 4 i powodzenia dalej:)

  • little girl 07.05.2016

    Mam trochę mieszane uczucia co do tego wiersza, ale podoba mi się. 5 :)

  • Saris 08.05.2016

    Dziękuję Skylar i little girl, oraz anonimkom : D

  • Billie 08.05.2016

    Takie to smutne, a piszesz o tym tak spokojnie... Podmiot tak jakby pogodził się już ze swoim losem. Wciąż jednak ma odwagę i swoją dumę. Podoba mi się :) mimo, że krótkie, ale chyba zaczynam się przyzwyczajać :) 5

  • Saris 08.05.2016

    Bardzo się cieszę, że Ci się podobało, jednocześnie ubolewam, że nie jestem dobry w dłuższych tekstach.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania