Poprzednie części: Kiedy śmierć nakłania do życia...
Kiedy Cię Kocham
Kiedy Cię kocham
Zakochuje się w Tobie
Każdego dnia od nowa
Widzę Cię we wszystkim
Co mnie otacza
W kroplach deszczu
Spływających po lustrzanej tafli szyby
W złotych pyłkach kwiatów
W blasku słońca padającym na moją twarz
Jesteś absolutnie wszędzie
I tylko mój
Chociaż nie mogę
Cię
Dotknąć
Pragnę by ta chwila
Trwała wiecznie
Nasza
Bądź przy mnie blisko
Nie pozwól nigdy uciec
W momentach zwątpienia
Przytul mocno
Pocałuj
A
Na wieki będziemy upajać się swą obecnością
Zgłębiać każdy centymetr ciała
Aż w końcu stworzymy doskonałą mapę naszej egzystencji…
Komentarze (4)
Miłość to nie seks. Jak to pojmiesz, może ją znajdziesz...
Tu nie ma nic o seksie.
?
Świetna końcówka. Podobało mi się. Pozdrowienia!
Końcówka faktycznie dobra i średnio pasuje mi do poprzednich wersów - te zdają się być nieco banalne. Może i tekst ma swój urok, lecz ja tego nie czuję.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania