kiedy cień dostał czkawki

najpierw

nic

słońce

chodnik

ja

i cień

na swoim miejscu

jak zwykle

ale koło południa

cień

zrobił

hik

bardzo wyraźnie

aż podskoczyła

ławka

obok

– słyszałeś?

spytał gołąb

do drugiego gołębia

– nie słyszałem

ale widziałem

odpowiedział

bardzo zawodowo

cień

czkał dalej

hik

i przy każdym

hik

coś się przesuwało

najpierw

drzewo

o dwa liście

w lewo

potem

chmura

o pół owcy

w prawo

a potem

cały wtorek

przeskoczył

na piątek

i musiał wracać

autobusem

z przesiadką

próbowałem

dać cieniowi

wody

ale przeleciała

przez niego

jak wspomnienie

przez sen

próbowałem

go przestraszyć

wyskoczyłem zza rogu

i krzyknąłem

– bu!

on tylko

hik

i nagle

na niebie

pojawił się

drugi księżyc

bardzo zdziwiony

że został wezwany

bez zaproszenia

wieczorem

czkawka ustała

świat wrócił

na swoje miejsce

drzewa

do drzew

chmury

do chmur

wtorek

do wtorku

tylko ten drugi księżyc

został

siedział

nad blokiem

do późnej nocy

i nie wiedział

jak wrócić

bo nikt

nie nauczył go

drogi

do nieistnienia

a mój cień

spał już spokojnie

pod łóżkiem

zwinięty

jak czarny kot

i od czasu do czasu

przez sen

bardzo cichutko

robił

hik

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Grafomanka

    Nie dało się bardziej wydłużyć? xD

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania