kiedy czas przyspiesza

tej nocy tak w biegu

wysyłaliśmy listy szeptami prosząc

o kolejny dzień

 

była przeraźliwie długa

i miękka

w powietrzu przesyconym twoim zapachem

kiedy pot miesza się z zapachem perfum

 

na kolanach liczyliśmy kolejne kwadranse

nie modląc się wcale

 

kiedy godziny skróciły się nad ranem

nie wierzyliśmy na siłę przeczuciom

 

czas spakował walizki w tę ostatnią podróż

 

razem z zamkniętymi powiekami

zatrzasnął głucho niebo

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania