kiedy wychodzisz

idę od razu do kąta

 

wciśnięta w dwie ściany choć przez chwilę czuję się bezpiecznie

między szorstkością i lodowatym zimnem ciepło rąk wydaje się być tylko mitem

 

lekki skowyt nie ugasi tęsknoty

czterech łap

przebierają po podłodze w nadziei że za zakrętem

długie uszy usłyszą znajome kroki

 

pełna miska to tylko wymówka

chyba miałaś wyrzuty sumienia

 

nawet nie popatrzyłaś

kiedy dźwięk zamykanych drzwi przeciął wątpliwości

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania