kiedy wychodzisz
idę od razu do kąta
wciśnięta w dwie ściany choć przez chwilę czuję się bezpiecznie
między szorstkością i lodowatym zimnem ciepło rąk wydaje się być tylko mitem
lekki skowyt nie ugasi tęsknoty
czterech łap
przebierają po podłodze w nadziei że za zakrętem
długie uszy usłyszą znajome kroki
pełna miska to tylko wymówka
chyba miałaś wyrzuty sumienia
nawet nie popatrzyłaś
kiedy dźwięk zamykanych drzwi przeciął wątpliwości
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania