Kiedyś
Kiedyś wyjadę i…
wcale nie kupię biletu
Na dworcu zapomnę walizki
...tej w skórzanym obiciu
Stanę na peronie i popatrzę na Ciebie
Zapalę smutnego papierosa, a kiedy żar sparzy mi kciuka
W smutnych butach i ze zwichniętą duszą usiądę tuż przy oknie
Będę patrzył przez szybę i zadziwi mnie świat
Później zasnę
I przyśni mi się sen
Jeśli kiedyś to nigdy
...nigdy jest teraz
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania