Kiedyś

Kiedyś wyjadę i…

wcale nie kupię biletu

Na dworcu zapomnę walizki

...tej w skórzanym obiciu

 

Stanę na peronie i popatrzę na Ciebie

Zapalę smutnego papierosa, a kiedy żar sparzy mi kciuka

W smutnych butach i ze zwichniętą duszą usiądę tuż przy oknie

 

Będę patrzył przez szybę i zadziwi mnie świat

Później zasnę

I przyśni mi się sen

 

Jeśli kiedyś to nigdy

...nigdy jest teraz

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania