Kiedyś
Jeden dziewięć osiem dziewięć,
zero pięć, dwa sześć, (pięć dziewięć)..
To nie data zdjęcia pieczęci,
Tylko dzień narodzin piekieł.
A w nawiasie numer sądzi,
Kto z kolei, byś nie zbłądził.
Teraz czekam, ja, na czeluść,
By dopełnić, swego celu.
Jeden dziewięć osiem dziewięć,
zero pięć, dwa sześć, (pięć dziewięć)..
To nie data zdjęcia pieczęci,
Tylko dzień narodzin piekieł.
A w nawiasie numer sądzi,
Kto z kolei, byś nie zbłądził.
Teraz czekam, ja, na czeluść,
By dopełnić, swego celu.
Komentarze (24)
No i nie ogarnęłam :(
Takie tam. To mój drugi z kolei jaki napisałem. 1989.05.26 (59) dalej już z górki
pierwsza i druga linijka do data Twoich urodzin. Czyli co narodził się szatan i czekasz na powrót do piekła.
Nie do końca. Ale blisko ;)
W sumie to częściowo tak. Ale nie mam się za diabła, no co Ty ;D Raczej że zamieszkałem po narodzinach w piekle, i czekam na powrót do domu.
muszę przyznać, ze pomysłów Ci nie brakuje :)
Nie wiem czemu, ale 59 i zdanie do tego "A w nawiasie numer sadzi" skojarzyło mi się z tym, że chodzi o wiek nadejścia śmierci. Sory za takie skojarzenie, ale jakoś samo przyszło
też tak może być, ale dom może być gorszym piekłem
Breezy ja też miałam takie skojarzenie hehe
Mocno zastanawiający ten Twój format pisania.
Może dlatego, bo przywykłem do pewnych standardów od których Ty widzę uciekasz tworząc coś całkiem nowego. Przynajmniej dla mnie.
Oj to jestem prawie na półmetku, wychodzi na to. Nie chodzi o wiek śmierci ^^ Ale teraz jak wygadałaś to się boję. Numerek na ręku jaki dostajesz w szpitalu, żeby nie pomylić noworodków
To tylko głupie skojarzenie ;) szczerze to chyba nie przyszedł by mi na myśl ten numerek w szpitalu
Żeby coś ocenić, musiałabym najpierw zrozumieć :D napewno sprawia, że zatrzymujemy się czytając ten wiersz, próbując znaleźć tkwiący w nim sens :)
Tak wrzuciłem resztę tego co się nadawało, może jeszcze dwa po angielsku, ale pomyślę. Pozostałe niestety jak pamiętnik, zbyt dużo o mnie mówią, jak "Upadaj Babilonie"
Ja się zatrzymałam i to na długo, a zrozumiałam dopiero po wyjaśnieniu ;)
W skrócie po dwa wersy: data urodzin+numerek, to że mi się nie podoba to jak ten świat działa, nawiązanie do numerku, oczekiwanie na powrót do domu
nie tylko Tobie :(
Jest nas wielu. Ha! mogę jeszcze rozważania naukowe, o przyczynie końca świata wrzucić, ale to raczej przybijające i brutalne
Dawaj :)
Całe życie jest brutalne, dodaj co napisałes
dokładnie Breezy
Ja oczywiście znowu coś sknociłam, przeczytałam w odwrotnej kolejności i zastanawiałam się czemu Breezy pisała pod tamtym, że mówiłeś, że będzie brutalny, a ja szukałam w tekście, gdzie to napisałeś ;(, porażka :)
Jakoś to do mnie nie trafiło, a jestem fanką poezji i sama trochę piszę. Ale inne twoje wiersze są fajne.
Skojarzenie tego wiersza z dobrą zagadką. Ode mnie 4
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania