kiedyś i dziś
piętnastominutową przerwę
między wykładem historycznym
a debatą polityczną
można chyba nazwać - teraźniejszością
piętnastominutową przerwę
między wykładem historycznym
a debatą polityczną
spędzam na przeglądaniu
rozmaitych treści internetowych:
"METAMORFOZA WAGI - KIEDYŚ I DZIŚ,
ZOBACZ ZDJĘCIA!"
"Współczesne słownictwo młodzieżowe
a stary slang - czy nowe pokolenie
naprawdę mówi aż tak nowatorskim językiem?"
"Dlaczego mój wnuk nie chce
słuchać opowieści o moim dzieciństwie?
Chciałabym coś mu przekazać,
on zaś coraz częściej na wizytach u babci
spędza czas na komunikatorach, grach,
odmóżdżaczach... Nie mogę, och, nie mogę
uwierzyć, co moja własna córka
zrobiła swojemu dziecku."
znudzony wyłączam telefon,
i na czarnym jak smoła ekranie
powoli zarysowuje się odbity kształt
twarzy, mojej twarzy
w tym odbiciu widzę małego
kilkuletniego chłopaka który
uśmiechał się tylko dlatego
żeby się uśmiechać
i, rozbawiony, rechotał, na myśl,
że niektórym ludziom może nie być do śmiechu
i uświadamiam sobie, dochodzę
do przerażająco trywialnego wniosku
że gdyby dać temu chłopakowi
kartkę papieru ołówek i działający mózg
napisałby pewnie nową epopeję narodową
pismem tak nieczytelnym, że równie dobrze
mogłaby nigdy nie istnieć
===============
gdyby ten wiersz nie był wierszem,
tylko słowami spontanicznie
wypowiedzianymi przez starszą osobę
albo znalezionymi gdzieś w zagubionym
notatniku Wisławy Szymborskiej
masa ludu już tatuowałaby sobie cytaty na ramionach,
malowała je na ścianach, przekonana,
że tak głupie wyrazy zawierają jakąkolwiek mądrość
to dobrze, niezwykle dobrze
że jestem jeszcze człowiekiem niedoświadczonym
i mam zakaz mówienia
z rozrzewnieniem o przeszłości
Komentarze (2)
w sumie to jeden z lepszych wierszy, które tutaj widziałem ostatnio albo ever, IMO
b,dobry ino bez tej Wisi, która tak bardzo odpokutowała za miłośc do komunizmu
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania