Kieliszek

siedzisz obok mnie

na odległość szklanki

dolewasz czerwone wino

cienką strugą

 

w kieliszku byłoby ładniej

wytworniej

 

tylko parę centymetrów

dzieli nasze oczy

nie patrzysz

 

nasze krawędzie dłoni

nigdy się nie dotkną

choć podajesz mi butelkę

nie raz

 

dotknąć możesz jedynie krzykiem

 

kiedy język umiera

chowając się

przed głosem

 

szeptem też możesz zranić

staram się być głucha

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Szpilka

    Ciekawy myk z tym dotknięciem krzykiem i niedotknięciem krawędzi dłoni. Różne twarze przemocy - szeptem, krzykiem, ciszą, przykre.

    Bardzo ładna puenta i bardzo dobry wiersz ¬‿¬

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania