Słaby powiadasz no to rozumiem. Żyj dalej w szczęściu i dobrobycie ale jeśli możesz nie komentuj żadnych moich tekstów bo nie potrzebuje takiego durnego trolla :)))
To nie jest żadne wytłumaczenie. Chcę bez awantury na spokojnie abyś uzasadnił swoje stanowisko jakimiś porządnymi argumentami. Jestem otwarty na krytykę bo chce się rozwijać
Proszę bardzo choćby klimat którego w ogóle nie czuję. Wsarwiles to jako horror a ja myślę że to raczej dziwaczny twór plasujący w kategorie nie wiadomo co. Do tego banalne dialogi niczyn z tych filmów klasy b.
A więc klimat nie odpowiada. Jestem amatorem choć nie wiem czy twoje spostrzeżenia mogę brać na powaznie. Jesteś po prostu kolejnym zalążkiem trolla który będzie kilelkował
Marok bądź ponad złośliwość, śmiej się z tego. Czytałam wychwalone teksty, w treści z dupy wyjęte... Masz trochę błędów, przeczytaj uważnie i popraw. Niedawno - razem.
Aisak ty zamiast skupiać się na mnie, zwróć uwagę na siebie i na to, czy coś wnosisz poza pierdnięciem w tych swoich komentarzach... ja bym się wstydziła zabierać głos, mając tak niewiele do powiedzenia i znając się na literaturze jak świnia na gwiazdach...
Krelson Marok jest monotematyczny, pisze o makabrach.
Ale pisze.
Wystawia pod ocenę i uczy się, bo na początku błądził językowo.
Z każdym tekstem jest lepszy.
Ty nie napisałeś nic, tylko się dopierdalasz.
Spierdalaj.
Krelson Żebyś jeszcze pod tekstami innych się wykomentował.
Ale nie, tylko pod Maroka.
Już drugiego ma psychofana.
Z jednej stajni jesteś razem z wodniakiem i dżordżem, ci dwaj też tylko na okoliczność jednej juzerki się uaktywniają.
marok nie jest zły. Piszesz lepsze i gorsze, ale to już kiedyś o tym Ci wspomniałam. Co jednym się podoba, innym już nie. Trochę blędów, fabula taka jak zwykle u Ciebie, jak dla mnie na cztery i taką ocenę poprę gwiazdkami. Masz wielbiciela, to widać, albo jesteś dla niego konkurencją, albo ma misję wyrzucenia poza nawias literatury gatunku - horror. W dwóch ostatnich przypadkach zignorowałabym gościa, a w pierwszym uczyń, jak uważasz ;)
Pozdrawiam.
Mnie się tekst podobał, choć dla mnie nieco za ostry, ale to nie jest zarzut. A do tego pokazuje jak w jednej chwili sytuacja może się zmienić o 180 stopni.
Źle nie jest, może tylko natężenie zjawisk wypada mało realnie, jak mroczna wersja Botoksu (ale w sumie ponad połowa horrorów jest mało realistyczna), dialogi brzmią nawet niego teatralnie. 3/5
"wybiegła zapłakana kobieta w zakrwawionym szlafroku [i] z licznymi śladami uderzeń na twarzy" - bez tego i można odnieść wrażenie, że chodzi o twarz na szlafroku.
"Został na nich jakby wypalony obraz mężczyzny trzymającego w dłoniach odciętą głowę kilkuletniego dziecka. " - obraz wypalony na oczach, tak że go widać, to trochę za duża fantastyka. Można ten kawałek pominąć. potem jest w dialogu miejsce, gdzie matka zarzuca mu zamordowanie dziecka i tam można podać to o główce.
"dłoń, którą jeszcze nie dawno zadawał kobiecie ciosy w twarz[,] na jej udzie i" - bez tego przecinka wyjdzie nam twarz na udzie.
"Ta pielęgniarka, która przechodziła korytarzem [nic nie powie]. Grzmociłem ją z pięć razy w ostatnim roku."
"Gdy tylko poczuła, że posiada jednego z nich. Z impetem zatopiła go w jego gałce ocznej." - po pierwsze "jeden z nich" bo to przymiotnik nie dotyczący osoby, po drugie lepiej połączyć to w jedno zdanie, bo druga część odpowiada na pierwszą. Bez tego powstanie zawieszenie, coś w rodzaju: "Gdy Prosiaczek przyszedł do Kubusia... I potem wypili herbatkę".
"- Ściga mnie ,morderca" - morduje gramatykę wstawiając przecinek między podmiot a orzeczenie! - krzyknęła. Ratownicy zerwali się z miejsc...
"- Hmm..no nieźle...znaczy.." - ratownik cierpiał na pointobstructia nonspacei, czyli nadmiar wykropkowań przy głębokim niedoborze spacji między wyrazami.
Z kwestii technicznych, widzę że kilka razy użyłeś pauzy:
"Jestem przekonany — odpowiedział " - ale nie na początku wypowiedzi w dialogach. Przypuszczam że to skutek konwersji formatów przy wklejeniu.
Krelson
Ok. Gdybyś od takiej argumentacji zaczął dyskusję, byłoby lepiej. Bo dotychczas wyglądało to na trolling. Argumentacja "to jest słabe, bo jest słabe, bo dla mnie jest słabe" nic nam nie mówi.
Czytałam, popijając aromatyczną kawę. Wstępne akapity są ok.
Może trochę razi mnie w oczy słowo "pan" w zdaniach: "Błagam, niech mnie pan zostawi. Nie wystarczy, że zabił pan mojego synka? Czy to do cholery panu nie wystarczy?!" - kurcze, wyobraziłam sobie siebie w takiej sytuacji (brrr...!!!) i... zwyzywałabym go od skur..., morderców, gnoi, drani... itd, ale raczej nie zwracałabym się do niego per "pan".
Kurczę, jestem w środku testu - i nie wiem, jaka jest prawda - to chora psychicznie pacjentka czy lekarz faktycznie jest mordercą? Jest to o tyle ciekawie rozpisane, że nikt chyba by mnie w tym momencie nie odciągnął od kompa, taką mam chęć doczytać do końca...
"Ściga mnie ,morderca — wykrztusiła.: - tu przecinek po dziwnej spacji ;)
Łoł, horror pełną gębą. Niezła schiza Ci wyszła :) Mocne 4+ :)
Pozdrawiam :))
Komentarze (83)
komedyja!!!
Krelson, a wiesz, że hejtujesz dziecinko.
napisz, jakie masz zastrzeżenia do tekstu, bo to, co piszesz niczego nie wnosi.
chyba, że chcesz popaplać xD
to porównanie do świni okrutnie mi schlebia xD
bo jak wiedzą wszyscy świnie są mega inteligentne :]
ale ta uwaga o pierdnięcie, to godna tylko salcesona fuj! wstydź się tak smrodzić!!!
:/
Obyś ty wyszedł na pożądanego krytyka
Ale pisze.
Wystawia pod ocenę i uczy się, bo na początku błądził językowo.
Z każdym tekstem jest lepszy.
Ty nie napisałeś nic, tylko się dopierdalasz.
Spierdalaj.
można inaczej:
Krelson proszę opuścić ten przedział xD
Ale nie, tylko pod Maroka.
Już drugiego ma psychofana.
Z jednej stajni jesteś razem z wodniakiem i dżordżem, ci dwaj też tylko na okoliczność jednej juzerki się uaktywniają.
Pozdrawiam.
"wybiegła zapłakana kobieta w zakrwawionym szlafroku [i] z licznymi śladami uderzeń na twarzy" - bez tego i można odnieść wrażenie, że chodzi o twarz na szlafroku.
"Został na nich jakby wypalony obraz mężczyzny trzymającego w dłoniach odciętą głowę kilkuletniego dziecka. " - obraz wypalony na oczach, tak że go widać, to trochę za duża fantastyka. Można ten kawałek pominąć. potem jest w dialogu miejsce, gdzie matka zarzuca mu zamordowanie dziecka i tam można podać to o główce.
"dłoń, którą jeszcze nie dawno zadawał kobiecie ciosy w twarz[,] na jej udzie i" - bez tego przecinka wyjdzie nam twarz na udzie.
"Ta pielęgniarka, która przechodziła korytarzem [nic nie powie]. Grzmociłem ją z pięć razy w ostatnim roku."
"Gdy tylko poczuła, że posiada jednego z nich. Z impetem zatopiła go w jego gałce ocznej." - po pierwsze "jeden z nich" bo to przymiotnik nie dotyczący osoby, po drugie lepiej połączyć to w jedno zdanie, bo druga część odpowiada na pierwszą. Bez tego powstanie zawieszenie, coś w rodzaju: "Gdy Prosiaczek przyszedł do Kubusia... I potem wypili herbatkę".
"- Ściga mnie ,morderca" - morduje gramatykę wstawiając przecinek między podmiot a orzeczenie! - krzyknęła. Ratownicy zerwali się z miejsc...
"- Hmm..no nieźle...znaczy.." - ratownik cierpiał na pointobstructia nonspacei, czyli nadmiar wykropkowań przy głębokim niedoborze spacji między wyrazami.
Z kwestii technicznych, widzę że kilka razy użyłeś pauzy:
"Jestem przekonany — odpowiedział " - ale nie na początku wypowiedzi w dialogach. Przypuszczam że to skutek konwersji formatów przy wklejeniu.
Możesz umotywować swoją opinię o tekstach Maroka? W sensie podania argumentów.
A co myślisz o fabule? Czy pointa nie jest zbyt skrótowa?
Czyli wg ciebie, na całym Opowi, tylko Marok pisze chujowo? :) To pocieszające, jesteśmy miszczami!
Ok. Gdybyś od takiej argumentacji zaczął dyskusję, byłoby lepiej. Bo dotychczas wyglądało to na trolling. Argumentacja "to jest słabe, bo jest słabe, bo dla mnie jest słabe" nic nam nie mówi.
Szczęśliwego nowego roku wszystkim
"Nuncjusz nie wiem czy tylko on"
Ukłony:))
Wszystkiego dobrego!
Może trochę razi mnie w oczy słowo "pan" w zdaniach: "Błagam, niech mnie pan zostawi. Nie wystarczy, że zabił pan mojego synka? Czy to do cholery panu nie wystarczy?!" - kurcze, wyobraziłam sobie siebie w takiej sytuacji (brrr...!!!) i... zwyzywałabym go od skur..., morderców, gnoi, drani... itd, ale raczej nie zwracałabym się do niego per "pan".
Kurczę, jestem w środku testu - i nie wiem, jaka jest prawda - to chora psychicznie pacjentka czy lekarz faktycznie jest mordercą? Jest to o tyle ciekawie rozpisane, że nikt chyba by mnie w tym momencie nie odciągnął od kompa, taką mam chęć doczytać do końca...
"Ściga mnie ,morderca — wykrztusiła.: - tu przecinek po dziwnej spacji ;)
Łoł, horror pełną gębą. Niezła schiza Ci wyszła :) Mocne 4+ :)
Pozdrawiam :))
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania