Kilka naboi
poproszę aby powróżyła mi wróżka
może przestanę być przykuty do łóżka
kiedy będę wiedział o której godzinie
wyfrunie ze mnie dusza
sprzątne mieszkanie zrobię pranie
jednym przyciskiem włączę zmywarkę
zaschnięty sos resztki jedzenia
snadnie odejdą od talerza
jednak ubolewam guzikiem
nie wyłącze myślenia
pokrętłem nie zmniejsze
wrzącego cierpienia
nie potrzebuje szklanej kuli
uśmiechu zaciągniętego jak rolety
zrzekam się błazna roli
finał skromny tabletki bez recepty
kilka naboi wystarczy popić
Komentarze (10)
Raz masz rym w klauzulach, a potem wewnętrzny, no jakiegoś schematu trzeba się trzymać, na strofę mickiewiczowską to też nie wygląda ?
Snadnie? To archaizm, skoro wiersz operuje mową współczesną, to archaizmów nie wtykamy.
Dzięki za komentarz. Po pierwsze to eklektyzm, po drugie kto mi zabroni ;)
Vincent Vega A nikt, ale niech to na sztukę wygląda ?
Szpilka nie musi wyglądać, wystarczy, że choć w jednej osobie strune w duszy poruszy.
Vincent Vega To pójście na łatwiznę, chciałbyś czytać wiersze znanych z błędami ortograficznymi albo błędami stylistycznymi? Pewnikiem nie, dlaczego więc od czytelników wymagasz, żeby akceptowali wszystko, jak leci? ?
Szpilka oczywiście. Ale ja to robię for fun?
Vincent Vega Ja też, ale nie lekceważę czytelnika, see you ?
Szpilka ja się ze wszystkim zgadzam, oprócz stwierdzeniem, że to lekceważenie.
Vincent Vega Muszę się już wymiksować, inteligentny jesteś, niebawem się zgodzisz, ciao ?
Szpilka ale dziękuję za uwagi. Następnym razem będę zwracał na jednolitą formę. ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania