Napięcie, napięcie, napięcie i krwawa jatka, choć w sposób mimo wszystko nieoczywisty, nierzucający mięchem prosto w twarz, raczej subtelnie ochlapujący ciemnoczerwonymi ochłapami... faktycznie, można dostrzec "delikatne nawiązanie" do innych Twoich tekstów, ale kto by tam szukał. :P Nie wyszło najgorzej, no nie wyszło, dałam piątkę przecież. ;)
O, jakże miło Cię u siebie widzieć, dziękuję bardzo za odwiedziny :) Cieszę się niezmiernie, że tekst Ci się spodobał. Co do kontynuacji, uff, to już druga taka propozycja. Opowiadanie miało być raczej takie pojedyncze, ale w takim razie zastanowię się nad ciągiem dalszym :)
Komentarze (17)
Odśwież mą pamięć proszę, bo myślę, myślę i nic mi się nie kojarzy. Powinienem pamiętać związek?
Bezpośredni związek raczej nie, bardziej klimat i moje skłonności do złych zakończeń :)
Zapowiada się całkiem nieźle. Osobiście uwielbiam takie historie, wiec będę czekać na ciąg dalszy :P.
Nie wiem, czy będzie ciąg dalszy, to raczej na razie luźne opowiadanie, ale może nad tym pomyślę :) Cieszę się, że Ci się podobało, dziękuję bardzo!
Dziękuję za anonimowe piątki ;)
Jezu! To było straszne! Nie wsensie treści, która mnie zmroziła, ale właśnie jej przekazu. Duże 5
Dziękuję serdecznie, cieszę się, że tak Cię to poruszyło :))
Napięcie, napięcie, napięcie i krwawa jatka, choć w sposób mimo wszystko nieoczywisty, nierzucający mięchem prosto w twarz, raczej subtelnie ochlapujący ciemnoczerwonymi ochłapami... faktycznie, można dostrzec "delikatne nawiązanie" do innych Twoich tekstów, ale kto by tam szukał. :P Nie wyszło najgorzej, no nie wyszło, dałam piątkę przecież. ;)
Dziękuję za taki miły komentarz :) No pewnie nikt by nie szukał, dlatego sama o tym napomniałam :D Dziękuję bardzo!
Ileż w tym tekście... napięcia. Autentycznie się bałam... Czy ten tekst będzie kontynuowany?
5
O, jakże miło Cię u siebie widzieć, dziękuję bardzo za odwiedziny :) Cieszę się niezmiernie, że tekst Ci się spodobał. Co do kontynuacji, uff, to już druga taka propozycja. Opowiadanie miało być raczej takie pojedyncze, ale w takim razie zastanowię się nad ciągiem dalszym :)
Rasia Nie ma sprawy, odwiedziłam Cię z przyjemnością :) Cieszę się, że się zastanowisz, bo wiele osób chętnie by ją przeczytało ^^
Brrr, co prawda spodziewałam się takiej niespodzianki, ale klimat oddany idealnie. Mrozi krew w żyłach. 5
A dziękuję serdecznie, bardzo mi miło :))
,,Obiecuję wam, że nigdy nie zaśniecie spokojnie"... straszne... okropne... Świetny klimat!
Duuże 5 ^^
Dziękuję bardzo za pierwsze odwiedziny i niezmiernie się cieszę, że klimat Ci się spodobał :)
Kingiem mi tu zaleciało, lubię taki klimat i moje zdanie, nie kontynuuj tego, teraz jest taki tajemniczy niedosyt, nadający smaczek tekstowi.5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania