Kilka słów o wierzeniach słowiańskich

O tytułowych wierzeniach nie dowiedziałem się ze szkoły, tylko z trylogii gry pt. „Wiedźmin”. Polubiłem te wierzenia na tyle, że mam fioła na punkcie publikacji na portalu krótkich opowiadań o tematyce mitologii Słowian. Bardzo ubolewam nad faktem, że polskie szkoły nie uczą wierzeń słowiańskich. Zamiast tego nauczyciele bombardują nas mitami greckimi. Jak ciągle można powtarzać materiał o Herkulesie, Prometeuszu czy Tezeuszu?

 

Dlaczego nasze swojskie wierzenia nie są lansowane w szkołach? Podejrzewam, że mity greckie mają przewagę, bo były spisane przez Greków. Natomiast mitologia pogańskich Słowian nie została spisana przez np. kronikarzy czy umiejących pisać duchownych. Był przekaz ustny.

 

Lepiej jest uczyć się materiału, który można przeczytać, niż opierać wiedzę na niepewnym gruncie, bo do końca nie mamy pewności czy wszystko zostało omówione. Coś mogło umknąć, coś innego mogło zostać zmienione albo zapomniane. Według mnie szkoła bez uczenia o wierzeniach naszych przodków, to jak samochód bez jednego koła. Dlaczego piszę o rusałkach, strzygach i utopcach?

 

Uważam siebie za promotora wierzeń słowiańskich na portalu. Nie będę wstydził się naszego skarbu kulturowego i tradycyjnego. Lubię pisać o wilkołakach i wampirach, które lubię najbardziej ze świata fantastycznych stworzeń. Mało kto wie, że wspomniane wilkołaki i wampiry zostały adoptowane głównie przez Amerykanów z naszych rodzimych wierzeń.

 

Na potrzeby warsztatu pisarskiego stworzyłem własny świat pełen złych i dobrych stworzeń oraz ludzi. Wymyśliłem sobie Mroczny Las obok, którego znajduje się słowiańska osada. Jednak Mroczny Las nie jest miejscem przyjaznym moim słowiańskim bohaterom. W lesie znajdują się niebezpieczne zwierzęta jak wilki, których Słowianie bardzo się boją, dziki czy groźny niedźwiedź o imieniu Mścigniew, którego zabił myśliwy Dobrosław. Oczywiście w wielu moich utworach pojawia się bardzo podły czart Gerwazy. Jest to postać zła do szpiku kości.

 

Na koniec artykułu stwierdzam, że mam potencjał do wykorzystania. Będę pisał o kuszących rusałkach czy niebezpiecznych południcach. Według mnie ten pomysł jest bardzo dobry. Najważniejsza w tym wszystkim jest zabawa z pisania. Mam nadzieję, że mój wykreowany świat Was zaciekawi na tyle, że będziecie czytać moje teksty z przyjemnością.

 

Opisałem Wam kawałek mojego uniwersum, żeby Was zachęcić do czytania. Życzę miłej lektury różnych moich utworów o tematyce wierzeń Słowian. Pozdrawiam Was serdecznie!

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania