kilka zagadnień o niepewnej porze
podłożyłem ogień pod słońce, i stanął w słońcu
a stanie niewiele ma wspólnego z prawdą. kto stoi -
ten kłamie. kto leży - jest nieszczery.
kto ożeni się z kobietą siedząca na krześle, będzie miał
dziecko roztańczone w fałszu.
bo prawda zapisana jest w ruchu. kto biegnie - będzie
ustawiony w pierwszym rzędzie. jemu listek koniczyny
nie spadnie, liczyć się będzie podwójnie.
darń pozostaje niewzruszona, kiedy biegnie stado
może to stadu pcheł. może murawa błyszczy się powłoką żelazną.
może zwyczajnie sukienka odporna jest na zagniecenia.
może za horyzontem zdarzeń nie ma po czym gnać, ani też
nie istnieje cel, by to robić. już nas tam zresztą wyglądają.
kiedy się modlę, nie mam dokładności anioła
używam odważnych słów do mniej odważnych zdań.
celuję modlitwą gdzieś, nie wiem, między gwiazdy - jeśli
jest noc, albo w słońce, jeśli dzień. tam może stać tron
przecież, stamtąd bije blask ogromny.
najbardziej żyzna pora, to pora milczenia zewnętrznego
Komentarze (8)
Mam zaszczyt napisać pierwszy komentarz. Więc jest bardziej "po ludzku", co nie znaczy nic, ale można się spotkać w tym wierszu, nie jest tak bardzo z innego wymiaru. Prawda zapisana jest w ruchu, jest to twierdzenie mi bliskie. Wiersz kipi od fraz kryształowych, jak np. murawa błyszczy się powłoką żelazną, ale widać niekiedy peela, jak wtedy kiedy celuje modlitwą. Najbardziej żyzna pora to pora milczenia zewnętrznego, które przekłada się na wewnętrzne. Jest nawet coś na kształt ubóstwienia słońca, dużo zrozumiałości, jakby autor odkrywał przed czytelnikiem swoje źródło.
Czy tam nie powinno być "stado pcheł"?
Pozdrawiam ?
tak, widzę też i inną literówkę jeszcze, zaraz poprawię. Udany wiersz, jednym słowem. Brakuje mi rozeznania w stosunku do siebie samego... Dzięki za zajrzenie!! Pozdrawiam!!!
Unikat↔Hmm... mam skojarzenie z nieustającymi jakby...przeciwnościami, szukającymi wspólnego drogowskazu,
który "przestał wirować"
A jednocześnie, cech wspólnych, w swojej niespójności. Na dodatek ładnie podane, owe.
Np: "darń pozostaje niewzruszona, kiedy biegnie stado"→można zrozumieć, iż czasami żadna argumentacja, nie jest nas wstanie przekonać... Pozdrawiam?↔%
Ehhh, wiesz jak czytam wiersze innych to mam ten radar na najmniejsze choćby uszczerbki, u siebie mi go brakuje. Dziękuję za komentarz, pozdrawiam ! ↔% <- łapię końcówkę chyba.
Unikat↔Nie miałem na myśli żadnych "uszczerbków" jeno starałem się subiektywnie zinterpretować wiersz, bo jest, co:)?
Przeciekawe to ?
Smacznego.
Na każdym wersie jest zawieszona uwaga, mini celebracja rozważań.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania