Kim jestem w tym świecie
Kim jestem w tym świecie,
gdzie twarze świecą światłem ekranów,
a oczy zapominają,
jak wygląda prawdziwe niebo?
Kim jestem
między kliknięciem a powiadomieniem,
między ciszą serca
a hałasem tysiąca cudzych myśli?
Ludzie płyną tu jak dane w kablach,
palce szybsze niż oddech,
dusze zamknięte w profilach
z uśmiechem ustawionym filtrem.
A ja stoję
pośrodku tej cyfrowej burzy
i pytam siebie szeptem:
czy jeszcze jestem człowiekiem,
czy tylko cieniem
w pamięci serwera?
Bo świat zapomniał dotyku dłoni,
zapomniał zapachu deszczu,
zapomniał ciszy,
w której rodzą się prawdziwe słowa.
A ja chcę pamiętać.
Chcę być krwią, nie kodem,
oddechem, nie algorytmem,
błędem w systemie
który przypomina ludziom,
że serce nie potrzebuje Wi-Fi,
żeby bić.
Komentarze (1)
Spłycone relacje, nieobecne dni, chaos i brak kierunku. Najważniejsze kliknąć, skrolować, zajebać głowę byle czym. Byle nie spotkać się z prawdą, nie stanąć okiem w oko z wewnętrznym smokiem. Przeminąć jedynie, to kiepska sprawa i słaba perspektywa. Ale nie każdy tonie, nie każdy pływa. Ignorancja jest królową problemów.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania