Kim jestem?
potrzebuję leku
na życie
daj mi go, daj
bo tak bardzo go pragnę
ból uśmierzony
ale chcę więcej
chcę zanurzyć się morzu nieświadomości
unieść nad swoimi
problemami
kim jestem?
pytanie obija się od czaszki
powodując krwotok
jestem samotnością
cichą, lecz trwałą
jestem wolnością
skończoną w swej nieskończoności
jestem lekiem
na twój ból głowy
jestem psychologiem
pomagam, choć i ja potrzebuję tego
jestem schizofreniczką
śnię na jawie, marzę
i codziennie myślę o tej samej osobie
jadąc porannym autobusem
jestem narkomanką
łapczywie łykam powietrze
którego i tak niewiele jest
pomiędzy twarzą
a poduszką
kim jestem?
nie wiem
potrzebuję leku na życie
bo już nic nie pamiętam
daj mi lek na życie
daj mi lek na śmierć
Komentarze (5)
Przepiękny wiersz, po prostu się popłakałam. Najpiękniejsza jest strofa z powietrzem. Zostawiam 5, bo wyżej się nie da.
Cieszę się, że się podoba :)
Kocham wiersze przesiąknięte emocjami! oczywiście piąteczka
Niezły wiersz. Podoba mnie się. I ja też potrzebuję leku na życie, a raczej świstka, który potwierdzi, że jestem uczulona na pracę. Dadzą mi rentę czy ciul (no tak z 3 tys, miesięcznie i będzie świetnie). Ehhh... marzenia. 5
Piękny i doskonale zrozumiały , choć zostawia też w sobie pytania. 5 ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania