Kino czy Teatr?
Lubię wychodzić do multikina,
gdzie mi się zawsze poprawia mina.
Tam do wyboru filmów jest mnóstwo,
nie jak teatrze - wielkie ubóstwo!
Na spektakl czeka się dwa tygodnie,
nie ma efektów, jest staromodnie.
W kinie jest popcorn, do tego cola,
w teatrze jedna wielka niewola!
To znaczy... Nie wiem, słyszałem kiedyś:
-"Chcesz do teatru? Lepiej to przemyśl!"
Już nie pamiętam tego chłopaka,
co przed teatrem dawał drapaka.
Choć tata robi mi mózgu pranie,
ja o teatrze mam swoje zdanie!
Przecież słyszałem, co mówią kumple:
-"Stare tam dziady chodzą i rumple!"
Muszę spasować w walce niestety,
żeby uniknąć ojca wendety.
Zaraz założę nową koszulę,
a moją bluzę "w żalu utulę",
by poszanować ładnym ubraniem
wszystkich aktorów, którzy swym graniem
w świat mnie przeniosą pełen przygody.
Na zwykłe dresy nie ma dziś zgody!
Jesteśmy w środku, pełna jest sala,
a mój pesymizm już się oddala.
Czuję, że wzrasta za to napięcie,
całkiem to nowe dla mnie pojęcie.
Pogasły światła, milczą widzowie...
Wszyscy jak jeden. Oni są w zmowie?
Kurtyna w górze, widzę aktora,
który ma rolę leśnego stwora.
Chyba wyczuwam tę atmosferę,
która przenosi mnie w inną erę.
Tata już widzi moją ciekawość,
która mu sprawia największą radość.
Komentarze (13)
Całkiem odmienny przekaz. Kino jest na ekranie. W teatrze obcujesz z aktorami i jesteś ich gościem. Czasem też grasz z nimi. Aktor teatralny i filmowy, to dwie odrębne postacie. Pewne konwenanse i stereotypy co do ubioru przechodzą do lamusa. W teatrze, czy filharmonii jest już luz. Wolę teatr osobiście.
Pozdrawiam serdecznie
No właśnie to mnie trochę odstręcza od niektórych widzów. Daleko mi do PiS czy innych konserw ;) ale jak widzę bluzy dresowe albo inne "sofixy" na nogach różnych amatorów Zenka M. w teatrze, to czasami Izabela musi mnie studzić, żebym boruty nie robił... :)
Chodziło mi o kadr chwili, w której młody zmienia zdanie. Woląc kino, bo w końcu jak inaczej w tych czasach mając 12 lat, zauważa nagle, że teatr jednak nie jest taki zły. A i fathera własnego, jedynie słusznego, warto czasem posłuchać ;)
"wendetty" - o jedno "t" za dużo
No, jak dla dzieci - bardzo spoko. Fajne, rymuję się całkiem nieźle - dobra robota. Pozdro
Dzięki, nie byłem pewien co do pisowni, a że leń ze mnie zbyt wielki, żeby się upewnić, to wyszło, jak wyszło. Zaczerwieniony poprawiam ;)
Dla mnie bardziej prawdziwy jest - film - nie teatr. Może gdy się patrzy na film, człowiek jest bardziej oddzielony od ''gry''
Nie potępiam teatru. Każdy ma inne odczucia. Wiersz mi podszedł. Rymy proste ale fajne. Pozdrawiam → 4,5
Ostatnio w Elblągu wystawiany był spektakl "Alibi". Między innymi z Anną Korcz. Co za nogi... :) No i ten kontakt z widzem... W pewnym sensie bierzesz udział w tym,
Żadne kino nie zastąpi - wg mnie - teatru.
Kurde... do kitu z tym brakiem edycji komentarza na stronie...
Dokończę więc: w pewnym sensie bierzesz udział w tym, co dzieje się na scenie. To takie interaktywne kino :) Z dodatkiem czynnika emocjonalnego z obu stron :)
Tak szczerze do bólu nie lubię teatru, od kiedy jakieś 189 lat temu trafiłem na sztukę w której przez 80% czasu ci niby aktorzy biegali po scenie wydając jakieś dziwne dźwięki. Na dobra sprawę to nawet nie wiem, czy był tam jakiś scenariusz, czy tylko wolna amerykanka. Wytrzymałem chyba z 30 minut, po czym wyszedłem bo to był jakiś cyrk dla nawiedzonych. Choć może trzeba było wziąć coś doustnie, albo dożylnie, albo powąchać przed seansem, żeby skumać o co biega. Ja niestety wszedłem tam trzeźwy i to chyba był błąd. Od tej pory chodzę tylko do kina. 5 dla mnie za fajne rymy
Ozar
A widzisz, bo to trzeba wybierać spektakle z tym właśnie wąchaniem w przerwie ;)
A tak poważnie - oczywiście zdarza się trafić na coś, co ma poziom Środy z Orange, ale jestem zdania, że najlepsza opinia, to własna opinia.
Dzięki za Twoją tu wizytę i ocenę :)
Hejka, Krzypaw77, bardzo dziękuję za troskę.
Rzadki przejaw człowieczeństwa wśród awatarów.
U mnie wszystko dobrze.
Tylko muszę zrobić maleńką przerwę w życiu portalowym (nie tylko tutaj).
Trochę się uśmiechnęłam, jak wspomniałeś, że z kimś się kłóciłam i....co dalej? Czy ten ktoś cię zamordował?! :)
Tylko z pawianem się kłócę. :)
To ten, to przesyłam dużo uśmiechu, radości, i dla Rodziny Wszystkiego Najlepszego.
Paaaa!
Aaaa, i codziennie kino, a raz w tygodniu teatr!
:)
Dobrze, że żyjesz ;)
Dzięki za życzenia.
Pozdro!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania