kino w kinie
mechaniczna pomarańcza
albo nakręcana kukułka
ważne że wszy mają się dobrze
karmimy je jak w mrocznych latach
choć egzystencji nic nie zagraża
muzyka gra
tylko w klubach dla czerstwych
cyklopa udaje operator gaśnicy
czeka na kołek od odyseusza
ulice są nasze
kamienice jakkolwiek niczyje
morze anonimowych animatorów
powierzchni wspólnych
Komentarze (2)
Bardzo lubię chodzić do kina ale takiego prawdziwego ,często zabierałam dzieci do kina.
Jak byłam mała to tato wyświetlał nam bajki na rzutniku ,co wieczór .:-)
"ulice są nasze
kamienice jakkolwiek niczyje"
Ten fragment bardzo mi się podoba.
Cały wiersz mocny, spójny i nietuzinkowy.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania