Kłamczucha
Wczoraj spotkałam tego jegomościa, szanowny pan nawet mi się ukłonił. Cóż to był za dzień. Może nawet nie jakiś cudowny, ale dobry. To był po prostu dobry dzień. Lubię takich gadających od rzeczy cwaniaczków. Bo w to, że koleś jest spod ciemnej gwiazdy nie wątpię. Urwał się z rynsztoku, jak to kiedyś mówiono. Mówiono tak? Nieistotne. Ten człowiek zapewne nigdy nie chciał zostać gwiazdą, a wyszło tak mimochodem. Co on powiedział... wszystkiego nie pamiętam, z resztą po co miałabym trzymać w głowie takie brednie. Jedno zdanie mnie ujęło, tak na chwilę. Powiedział ‘Te skurczybyki kłamią, ty też’. Szanowny pan prawie mnie obraził, ale później nawet przyznałam mu rację. Cóż za przenikliwość – pomyślałam w duszy. W duszy? W sumie gdzieś w środku głowy raczej, w samym centrum dowodzenia. To, że straciłam kontrolę nad prawdą i kłamstwem, wiem od dawna. Nic już nie przypomina tej oczywistości z lat dzieciństwa, gdy tylko trzeba było być. Teraz, od dłuższego czasu muszę udawać, grać z tym wszystkim co odzwierciedla mądrości dorosłego w moim wieku.
Czy czytając te słowa, czujesz że jesteś w prawdzie? Przemówiłam do twojego jestestwa? Bo jeśli tak, to nie będzie przykrych dla ciebie konsekwencji. Czas nie zostanie stracony bezpowrotnie. Ale ja ci go nie oddam. Ty sam sobie go nie odbierzesz później z półki. Bo takiej półki nie ma.
Mając tę świadomość idźmy dalej w przepaść paplaniny o niczym. A może o Bogu? I to jest wyzwanie, którego się nie podejmę póki co. Wszystko przede mną jeszcze. Bóg i do nas zawita, przyjdzie do mnie i poczuję chęć opisania go. Ale nie tak, jak to robią duchowni w kościele. Zrobię to bez zbędnych słów. Wykorzystam jego obecność. Tak właśnie to zrobię. Aż mi zabrakło tchu z wrażenia. Bóg mnie wcale nie opuścił! Teraz ciągle o nim myślę. A kiedyś tylko się głupio śmiałam na jego widok. Śmiałam i płakałam, i nawet nie chciałam go znać. Byłam głupia.
Szkoda mi, ciała które noszę. Trochę się zużyło już. Za mało o nie dbałam. Przepraszam cię ciało.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania