kłamstewka
jestem kim nie mogę być
bardziej żywy w umieraniu
niż pojeby z bulwarów
maski na twarzach dodają wymiaru
do wszystkich pustych ryjów
wiem bo sam noszę
zatańcz ze mną kochanie
mimo że ciało odpada od kości
to ty czy ja
przeciekamy przez żałobę
głosy w twojej głowie
są odbiciem z muszli
fasola daje najlepszy beat
mówię o miłości mówię o nienawiści
serca na pięściach
albo dupa miedzy uszami
dobrze że jest jazz nie raczy nas słowem
porapuj trochę proszę
podobno jestem za stary
i mają rację
jak zostaną warzywami rozboli mnie kolano
dobrze że są drzewa
one nie skamlą o dotyk
Komentarze (4)
tak
Słowo "maski" przypomniało mi o amerykańskim filmie fantastyczno-komediowym "Maska" z roku 1994, "muszli" - o małżach i ślimakach, inspirujących do opowiadań i pociesznie wyglądających zwierzakach, "fasola" - o roślinach pnących, także pięknych, fascynujących i inspirujących do opowiadań, "porapuj" - o muzyce rap, która wbrew pozorom ma wiele różnych podgatunków, na przykład Euro-Rap :-D. 5, pozdrawiam :-)
Ciekawy wiersz, mocny w przekazie moim zdaniem, no i lubię tego typu formę;) Taką nieco chaotyczną, pozornie niepoukładaną, miejscami naprawdę niepoukładaną, ale wszystko zbija się w całość. Kojarzy mi się trochę z Improwizacją z Dziadów, takim krzykiem romantyka. Nie wiem, co więcej dodać, jest po prostu dobry, zostawiam 5
Są tu takie momenty, że po prostu mam ciary.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania