Kłamstwa doskonałości
Usłyszałam trzepot skrzydeł
za oknem biel spowiła świat
świat brudny
zeszpecony.
Ptaki porzuciły wrogi kraj
opuściły go z rozkoszą
małe serca łaknące ciepła
pompujące zimną krew.
Senne opowieści szronu
odciśnięta drobna dłoń
odpowiedzi których nie ma
i niebiańska morska toń.
Ludzie nie latają
przestworza dla wielkich są istnień
człwiekowi dna gleba
rodząca i grzebiąca.
Spadające czyste gwiazdy
zbuntowane nieboskłony
nie ukryły przed mym okiem
anielskich skrzydeł
błotem przyzdobionych.
Komentarze (8)
1. "cipła
pąpujące zimną krew." - ciepła*, pompujące*
2. "szromu" - szronu*
3. "przyzdonionych" - przyozdobionych
Wiersz ładny, ale te błędy bardzo go zaburzają. Zostawię 3,5 czyli 4. Powodzenia w dalszym pisaniu :)
Błędy owszem rzucają się w oczy, w szczególności, że są to zwykłe literówki, jednakże wiersz lekki w odbiorze i interpretacji, łatwo lekko się czytało - przyjemny. Prócz takiej dosłownej mrocznej interpretacji, rzuca mi się na myśl 11 listopadowa interpretacja :)
Szczerze mówiąc, nie przepadam za wierszami. Nieczęsto udaje mi się taki poprawnie zanalizować, a jak już styl jest pełen udziwnień, to tym bardziej się za niego nie łapię. Ale twój wiersz jest naprawdę piękny.
Aw :3 To zaszczyt, że skoro nie lubisz wierszy, spodobał Ci się akurat mój :D
Bardzo ładny wiersz Hosseni :) 5
Oj dziękuję :)
A ja zostawiam 5! Akurat moje klimaty, więc bardzo mi przypadł do gustu. Gratuluję :)
Miło :3
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania