Kłamstwo
Ostatnio, na wyjeździe,
przymilała się do mnie jedna panna.
Przytulała, komplementowała, zagadywała.
Byłem chętny,
bo w myślach udawałem, że to ty.
Przez chwilę nawet było dobrze
w tym krótkim kłamstwie.
Lecz gdy spojrzałem jej w oczy,
nie były to oczy,
w których potrafię się zatracić.
Jej dotyk nie dawał mi bezpieczeństwa.
Jej uśmiech nie wywoływał we mnie uśmiechu.
Jej głos nie brzmiał
jak poranny śpiew ptaków,
a ona sama nie pachniała
jak cukiernia pełna kwiatów.
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania