Kłamstwo
Jedyne, czego chcesz, to
być szczęśliwą i nie dać się zranić.
Nie będziesz, jeśli
odwrócisz się w stronę prawdy, gdyż twoje
serce zostanie natychmiast wydłubane.
To, czego chcesz i
co powinnaś w siebie wlać,
to kłamstwo owinięte delikatnie w inne
kłamstwo. Prawda jest
męką, która uniemożliwia życie, dopóki przebija serce.
Komentarze (13)
Chyba bez detektywa nie rozwiklam tej prawdy. Wyrywa, a potem przebija? Przecież to nie jest tym samym, a prawda jest tylko jedna.
Podobnie z kłamstwem. Terminy te sprawdzają się tylko nagie, tzn. bez przymiotników.
Wlewanie delikatne dysonansuje podobnie do subtelnego wrzasku.
W pierwszej strofie nagromadzenie czasowników, w drugim wersie aż 4.
'Prawda jest
męką, która uniemożliwia życie, dopóki przebija serce.'
Prawda nie jest męką, prawda wyzwala i oczyszcza, mimo że bywa momentami bolesna, ale lepszy krótkotrwały ból niż słodkie kłamstewka.
Bez urazy, ale wiersza do udanych zaliczyć nie mogę ( •◡-)
Prawda jest jedna, choć są prawd tysiące, a każdy swoją na prawdę jedyną.
Leopold Staff
o nim pseud
Tak, ale atrybut z sercem już dawno mocno wyeksploatowany w poezji i lepiej go unikać, żeby wiersz wtórnością nie trącił.
- męka,
- ból serca,
- przebite strzałą,
- pękąjące z bólu itp. •ᴗ•
o nim pseud
Teraz zapewne uwierzysz, że PRAWDA JEST JEDNA.
Gdybyś dopytywał ireneo, to jak go znam doda, że to dlatego, iż ją (jak i kłamstwo) się odkrywa, a nie wymyśla. Tysiące są właśnie wymyślonych. I to tylko dlatego, aby nie przyznać się do słabości karmienia się klamstwem.
Szpilka W tych okolicznościach "należy", zależy od świadomości poetyckiej adresat.
o nim pseud
Napisałam 'lepiej', nie należy, nikomu nic nie narzucam, zamieszczam tylko z wielką nieśmiałością własne przemyślenia, z którymi wcale zgadzać się nie trzeba •ᴗ•
Szpilka Ale ja się zgadzam, z tym że "atrybut z sercem już dawno mocno wyeksploatowany i lepiej go unikać", jeżeli adresatem jest ktoś o świadomości poetyckiej nie mniejszej niźli Twoja.
Prawda jest jedna, ale ludzka wiedza jest tylko ludzka, czyli, zależna od człowieka, jest więc — w tym słowa znaczeniu — zawsze względna.
Golono, strzyżono? Nie ma względnych, prawd. Ona jest obiektywna. Istnieje niezależnie od naszej woli. Względna moze być jecynke ocena skutków. Jeśli odkryję, że pociąg mi uciekł to nie ma znaczenia pocieszenie - lepiej przyjść na peron póżno niż wcale. W wierszu są metafory, które wzajemnie sobie przeczą, a jak tak, to żadna nie może być prawdziwa.
Ogólnie podoba mi się myśl, niemniej gdybyś użył synonimów albo poszedł w głębszą metaforę, to nawet byłabym uszczęśliwiona... taka kawa na ławę w tej chwili, a przecież potrafisz inaczej, więc dlaczego?
więc dlaczego? Gdyż mam mimetyczne ciągoty ;)
*ochronne upodabnianie się do otaczającego środowiska
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania