klasyfikacja
/jedno z wielu miejsc
gdzie spoczywa stagnacja.
jest niczym zwapniały osad
na dnie ażurowej filiżanki/
nastaje świt (czasem wije się mgła) pochłania krzyże pokryte mchem (próchno)
wraz z zapadającą się ziemią nuci smutne pieśni
o paprociach, które uschły
i choć odrodzone nie
kwitną w najdłuższą noc lata
żyją
Komentarze (35)
Dla Ciebie
Ten wiersz wydaje mi się bardzo osobisty. Weszłam tylko troszeczkę i dyskretnie wyszłam. Mnie się bardzo podoba pisanie obrazami.
Pozdrawiam.
Betti dziękuję
Co rozumiesz przez pisanie obrazami?
O! I mamy rewanżóweczkę...xD
Kalarepa zbiera wojsko xD
Nie wiem o czym piszesz. Pozdrawiam
Nie, mamy kolejny przykład ignorancji. Gdybyś chociaż odrobinę znała się na poezji, to byś wiedziała, że to dobry wiersz. Ale się nie znasz i chwalisz jak leci, a później czekasz na rewanż... I tak też innych oceniasz. Pudło!
Nie czytałam. Jutro wszystko przeczytam. Jestem już bardzo śpiąca.
Także pudełeczko. Kalarepo.
Nie ośmieszaj się już, bo bardziej nie można... xd
Kalarepo, chyba czekałaś na mnie z utęsknieniem Hahahaha Hahahaha
Ale serio idę już. Muszę się jeszcze wykąpać. Chyba, że chcesz mi umyć plecki gombeczką xD
SeeU xD
Muszę zgłosić do Admina, że spamujesz, to raz, a drugi używasz wobec mnie jakichś z d. wyjętych określeń. Mój nick, to betti.
Dziewczyny, spokojnie
Zawsze zastanawiałem się nad nietypową konstrukcją Twoich wierszy. Co oznaczają te nawiasy kwadratowe i okrągłe.
Wyodrębniają myśli? To przecież można zrobić za pomocą wersyfikacji.
Dni upływają szaro, pełne marazmu i nijakości. Szkoda, bo kruche to życie (ażurowa filiżanka).Później jest refleksja o tych, którzy tak żyli i już ich nie ma. Mało kto (lub nikt) o nich nie pamięta (środkowy dwuwers).
Wszyscy przeminiemy i choć jakoś będziemy żyć w przyszłych pokoleniach, sami już się nie odrodzimy.
Tak sobie to czytam.
Środki jak to u Ciebie - na najwyższym poziomie.
Jak zwykle trafnie :) pozdrawiam
zingara Ściemniasz, ale miło :)
Puchacz jaki miałbym w tym cel? Pozdrawiam
Mnie się z miłością skojarzył, która trwa od dawna. Nie ma widoków na przyszłość niemniej żyje swoim własnym życiem i oczekiwaniem...
zingara Żeby Puchaczowi było miło jaki on munry:)
Puchacz :)
betti jak z miłością też dobrze, bo życie z nią jest powiązane
zingara kamień z serca, bo już myślałam, że w maliny poszłam.
betti coś Ty. A wiesz że lubię gdy czytelnik inaczej interpretuje niż jest to założone przez autora.
Twoja poezja jest zawsze piękna choć niełatwa...
Bardzo mi miło:) pozdrawiam
Wrócę sobie jeszcze parę razy, bo z każdym czytaniem głębiej. Nie umiem nic rzec, ale chce mi się zanurzyć.
Miło Ciebie widzieć
zingara wiesz, że ja u Ciebie zawsze :-) nawet jak śladu nie zostawię, to jestem :-)
Zingara, "klasyfikacja" zainspirowała mnie i pobudziła wyobraźnię. 5, pozdrawiam :-)
Dziękuję
Mnie się tekst podoba, ale wierzę, że paprocie nie muszą kwitnąć w ''najdłuższą noc lata'' bo już są poza czasem.
Trwanie ''od - do'' już ich nie obowiązuję. Wydobyły się z tubylczych zasad.
Zwiędły tylko w tej czasoprzestrzeni. Tak ja to rozumiem:) Pozdrawiam:)→5
Fajny komentarz. Pozdrawiam
Tytuł z półki naukowej/rzeczowej/ konkretnej nie pasuje do poetyckiego obrazowania zamglonego świtu nad porosłymi mchem krzyżami, ową apokaliptyczną częścią środkową wiersza, czyli Dnia Po. Ale również stylistycznie "kłoci się" z osadem w ażurowej filiżance i odwołaniem do legendy o kwiecie paproci.
Skąd więc on?
Tak jakby z innych ust przesłany, niefortunnie oceniających stan podmiotu jako co najmniej zadawalający.
Tak, żyję - mówi podmiot, ale zobacz jak.
Ciekawy myk jest w ostatniej cząstce, choć przyznam, że najpierw mnie odrzucił. Zaprzeczenie (nie) w takiej pozycji, niełącznej z "kwitną" buduje sugestię, że może, jeszcze, jednak.... zakwitną.
Dobre pisanie.
Pozdrawiam.
Dziękuję i pozdrawiam
Oczywiście, zgadzam się, że to dobre pisanie. Gratulacje, Zingaro!
Dzięki, jestem Ci wdzięczna:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania