Klatka
Ślady pazurów, proste linie
w prostej klatce.
Jęk snuje się w jej wnętrzu
jak gęsty dym w kominku.
Strach tu mówi.
W środku gęsia skórka słucha.
Śliskie ciało od potu
jak węża łuska
ociera się o płaską powierzchnię.
Stalowe pręty wpuszczają tylko powietrze.
Stalowe pręty — stąd nie ma wyjścia.
W niej może być wszystko.
W nim to człowiek czy ludzkie zwierzę —
tego nie wiem,
ale na pewno jest w nim okrucieństwo.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania