klawisz
zawsze na swoją modłę
trzymał się własnego rytmu choć
próbowali ugrać coś dla siebie
taka to nacja
ale nie drgnął
ściemniali
o pół tonu
o cały stan rzeczy
bemolami okraszając nietakt
obniżali samoocenę
sądzili że mają do niego klucz
podcinali pręty pięciolinii
a on
niesymetryczny
w dwóch trzecich kontra
w dźwięcznym nastroju
dosolił atmosferę
szarpiąc cierpliwość o sekundę dłużej niż
mogli wytrzymać
czarny koń ich zawodów
a to dopiero preludium...
Komentarze (5)
Proszę uprzejmie :)
xD
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania