klawisz

zawsze na swoją modłę

 

trzymał się własnego rytmu choć

próbowali ugrać coś dla siebie

taka to nacja

 

ale nie drgnął

 

ściemniali

o pół tonu

o cały stan rzeczy

bemolami okraszając nietakt

obniżali samoocenę

sądzili że mają do niego klucz

podcinali pręty pięciolinii

a on

niesymetryczny

w dwóch trzecich kontra

w dźwięcznym nastroju

dosolił atmosferę

szarpiąc cierpliwość o sekundę dłużej niż

mogli wytrzymać

 

czarny koń ich zawodów

 

a to dopiero preludium...

Średnia ocena: 3.6  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • piliery pół roku temu

    To o mnie. Dzięki. :)

  • Polaroid pół roku temu

    ojej ... aż tak? :D
    Proszę uprzejmie :)

  • piliery pół roku temu

    Polaroid oczywiście żart ale dwoistość tego wiersza aż korci by dojść jak jest w rzeczywistości. :D

  • Polaroid pół roku temu

    piliery
    xD

  • Bernadetta12345 pół roku temu

    Podoba mi się😊

  • Polaroid pół roku temu

    Bardzo mnie to cieszy :)
    Z pozdrowieniami!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania