klawisz

zawsze na swoją modłę

 

trzymał się własnego rytmu choć

próbowali ugrać coś dla siebie

taka to nacja

 

ale nie drgnął

 

ściemniali

o pół tonu

o cały stan rzeczy

bemolami okraszając nietakt

obniżali samoocenę

sądzili że mają do niego klucz

podcinali pręty pięciolinii

a on

niesymetryczny

w dwóch trzecich kontra

w dźwięcznym nastroju

dosolił atmosferę

szarpiąc cierpliwość o sekundę dłużej niż

mogli wytrzymać

 

czarny koń ich zawodów

 

a to dopiero preludium...

Średnia ocena: 2.8  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • piliery 3 miesiące temu
    To o mnie. Dzięki. :)
  • Polaroid 3 miesiące temu
    ojej ... aż tak? :D
    Proszę uprzejmie :)
  • piliery 3 miesiące temu
    Polaroid oczywiście żart ale dwoistość tego wiersza aż korci by dojść jak jest w rzeczywistości. :D
  • Polaroid 3 miesiące temu
    piliery
    xD
  • Bernadetta12345 3 miesiące temu
    Podoba mi się😊
  • Polaroid 3 miesiące temu
    Bardzo mnie to cieszy :)
    Z pozdrowieniami!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania